Idea dochodu podstawowego – część druga.

Autor BeataT

Część druga.

Zgodnie ze standardami Unii Europejskiej jest to 60% tzw. krajowej mediany ekwiwalentu dochodu netto. BDP powinien zapewnić bezpieczeństwo materialne, zapobiegać deprywacji materialnej i zapewniać w pełni możliwość uczestnictwa w życiu społecznym.

Zwolennicy tego programu w teoretycznych założeniach podtrzymują bezwarunkowość w otrzymywaniu dochodu podstawowego, ale w eksperymentalnych wdrożeniach pojawiają się często warunki oraz różne obostrzenia. Przytoczyć tu można przykład brazylijskiego programu Bolsa Familia, gdzie rodziny o najniższych dochodach otrzymują transfery pieniężne po spełnianiu następujących warunków: dzieci muszą być zarejestrowane w szkołach publicznych i uczestniczyć w zajęciach co najmniej 75% do 85% – w zależności od wieku, dzieci poniżej 6 roku życia muszą być szczepione, pod kontrolą lekarza i obowiązkowo codziennie mieć przy sobie aktualną kartę szczepień, kobiety w ciąży systematycznie kontrolować się lekarza według wytycznych ministerstwa, dzieci do lat 15 zagrożone koniecznością podjęcia pracy lub dotknięte poprzednio koniecznością pracy muszą uczestniczyć w min. 85% zajęć organizowanych przez upoważnione centra w ramach programu walki z pracą dziecięcą PETI. Obecnie w Europie przetacza się fala różnych programów eksperymentalnych dotyczących prób wprowadzenia dochodu podstawowego.

W Finlandii od stycznia 2017 roku przez dwa lata, dwa tysiące losowo wybranych bezrobotnych, w przekroju wiekowym 25 – 58 lat, w zamian zasiłków otrzymywało od państwa 560 euro miesięcznie, bez żadnych warunków. Z wstępnych analiz wynika, że dochód gwarantowany nie pomógł w znajdowaniu zatrudnienia. Co więcej, beneficjenci programu zarabiali mniej o 21 euro w porównaniu z grupą kontrolną, a mimo to oceniały swój dobrobyt wyżej niż grupa kontrolna. Finalnie fiński parlament zakończył jego finansowanie, w zamian wprowadzając spójny i zharmonizowany system świadczeń związanych z ryzykiem utraty pracy, niepełnosprawnością itp.

We Włoszech od kwietnia 2019 roku uprawnieni poszczególni obywatele otrzymali co miesiąc 780 euro, lub 1330 euro na rodzinę. Ponadto trzeba być obywatelem Włoch lub innego państwa UE, żyjącym we Włoszech co najmniej 10 lat, z ograniczonym dochodem i posiadana nieruchomość nie może być warta więcej niż 30 tys. euro. W tym przypadku warunkiem jest status osoby bezrobotnej, ale aktywnie poszukującej pracy. Nałożona na biura pośrednictwa pracy obowiązek informowania bezrobotnych o ofertach pracy do 100 km od miejsca zamieszkania, w drugiej ofercie odległość może wzrosnąć do 250 km., w trzeciej na cały kraj. Odrzucenie trzech ofert pozbawi prawa do tego zasiłku. Wśród warunków zapisano również obowiązek posyłania dzieci do szkoły, niepicia alkoholu i nie wydawania pieniędzy na gry hazardowe. Za nadużycia przewidziana jest kara, nawet od 2 do 6 lat więzienia. Celem tego programu jest zmniejszenie bezrobocia, które w styczniu 2019 roku wyniosło 10.5 %.

W Szwajcarii natomiast, w 2016 roku Szwajcarzy w referendum odrzucili takie rozwiązanie w swoim kraju, obawiając się źródła jego finansowania i obaw załamania się dotychczasowych świadczeń socjalnych. Pomimo takiego wyniku, reżyserka Rebecca Panian w 2018 roku podjęła się eksperymentu, w ramach którego przez rok mieszkańcy Rheinau mieliby otrzymywać 2500 franków. Warunkiem było to, że osoba musiała być mieszkańcem miasteczka przed 5 czerwca 2018 roku. Do udziału zaprosiła 650 ochotników. Na podstawie tego eksperymentu Panian chce nakręcić film dokumentalny o skutkach wprowadzenia dochodu podstawowego. Jednak autorzy projektu zastrzegli sobie że dochody i świadczenia mieszkańców Rheinau będą odliczane od dochodu podstawowego.

Od połowy 2019 roku podjęto się eksperymentu w Berlinie po nazwą „solidarny dochód podstawowy”. Udział w pilotażowym projekcie był dobrowolny. Wybrano losowo 1000 osób i od połowy lipca do końca ubiegłego roku umów o pracę zawarło tylko 48 osób. Zainicjowany przez stolicę Niemiec program miał na celu zapewnić zatrudnienie osobom, które od wielu lat są bezrobotne, i wyciągnięcie ich z wieloletniej zależności od świadczeń socjalnych. Osoby te miały znaleźć prace społecznie użyteczne przy wsparciu solidarnego dochodu w wysokości 424 euro. Niestety, jak się okazało, zainteresowanie tym programem jest mniejsze niż zakładano. Za naszą zachodnią granicą jednak Niemcy nie poddają się tak szybko i wdrażają kolejny eksperyment. Od 2014 roku, na konto stowarzyszenia „Mój dochód podstawowy” w Internecie wpływa co miesięcznie blisko 100 tys. euro. Wśród darczyńców jest 25 tys. stałych, którzy wpłacają małe sumy, po ok. 3euro. Niemiecki Instytut badań nad Gospodarką i stowarzyszenie wybrało 1500 chętnych do udziału w badaniu. 120 losowo wybranych osób przez trzy lata, począwszy od 2021 roku, dostaje miesięczne 1200 euro, a pozostali jako grupa odniesienia. Wypłacana pensja jest bez podatku ale również i bez żadnego świadczenia w zamian. uczestnicy nie muszą być „w potrzebie”, a w czasie trwania projektu mogą pracować tyle, ile chcą. Jedynym warunkiem jest wypełnienie w okresie trzech lat siedmiu formularzy. Uczestnicy badania muszą mieć ukończone 18 lat i mieszkać na terytorium Niemiec. Regularne wywiady z uczestnikami i ich ankietowanie co pół roku mają odpowiedzieć na pytanie jak otrzymany za nic dochód wpływa na ich finanse domowe, życie zawodowe, relacje rodzinne, zdrowie psychiczne i kontakty społeczne.

Inicjator założonego stowarzyszenia „Mój dochód podstawowy”, Michael Bohmeyer spodziewa się odpowiedzi na pytanie – jak dochód podstawowy zmienia ludzi i społeczeństwo, jaki wpływ będzie miał na zachowanie i postawy i czy będzie mógł sprostać niektórym wyzwaniom naszego społeczeństwa. Cały projekt będzie trwał 3 lata i będzie śledzony w takich obszarach jak: demokracja, podziały w społeczeństwie, zdrowie, klimat ,cyfryzacja i praca. Wyniki i podsumowanie badań poznamy najwcześniej za 4 lata.

Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNICEF) zakończyła kilka lat temu projekt pilotażowy we współpracy z Samorządowym Stowarzyszeniem Samozatrudnionych Kobiet (Self-Employed Women’s Association, SEWA) w Indiach, mający na celu analizę efektywności bezwarunkowego dochodu podstawowego wśród mieszkańców 20 wiosek indyjskich w stanie Madhya Pradesh. Miejscowości te miały zbliżone cechy socjodemograficzne i ekonomiczne.

W 8 wioskach wypłacano mieszkańcom świadczenie, natomiast 12 wiosek stanowiło grupę kontrolną. Okazało się, że wpływ był niezwykle pozytywny na wielu płaszczyznach np. poprawa jakości spożywanych produktów mięsnych, ryb, owoców i warzyw. Jedynym artykułem którego spadło wyraźnie spożycie to był alkohol. Tym samym jedno z popularnych uprzedzeń jakoby nie należy dawać ludziom gotówki bo przepiją okazało się całkowicie błędne. Wyniki badań potwierdziły wzrost lokalnej aktywności gospodarczej, powstawały nowe miejsca pracy, mikroprzedsiębiorstwa. Wzrosło także zainteresowanie zakupem urządzeń technicznych i zwierząt gospodarskich, kobiety natomiast, zwiększyły autonomię finansową.

Mimo ożywionych dyskusji i coraz częstszych inicjatyw, bezwarunkowy dochód podstawowy nie został wprowadzony w żadnym kraju na świecie. Kwestia powszechnego dochodu pojawia się coraz częściej jako przedmiot eksperymentów i debat. Coraz częściej pojawia się programach partii politycznych. Wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego to w rzeczywistości zmiana całego systemu społecznego, ale zapewnia w pewnym sensie stabilność obywateli. Powinniśmy zdawać sobie sprawę, że poczucie bezpieczeństwa podnosi ludzką inteligencję i sprawia, że skuteczniej działamy, lepiej współpracujemy, wykazujemy więcej tolerancji i altruizmu. Pomimo faktu, że bezwarunkowy dochód podstawowy budzi na świecie wiele kontrowersji, testowany był lub będzie w wielu krajach świata, takich jak Włochy, Szwecja, Finlandia, Szkocja, Szwajcaria, Kenia, Indie czy Stany Zjednoczone. Politycy chcą w ten sposób sprawdzić też, czy w poszczególnych krajach pomysł ten się przyjmie, i czy ewentualnie przyniesie korzyści ekonomiczne, ponieważ wszystkie realizowane programy socjalne zawsze mają jakieś wady i mankamenty. Być może za kilka lat pomysł ten zrodzi się w umysłach polskich polityków. Mając na uwadze postępującą robotyzację, rozwój przemysłu i sztucznej inteligencji, partia rządząca zastanowi się mocno nad próbnym wprowadzeniem bezwarunkowego dochodu podstawowego, chociażby dlatego by pozyskać głosy pewnej części obywateli, szczególnie w czasie gdy w grę będzie wchodziło wygranie kolejnej kadencji rządów.

Autor. BeataT