Czy “zabytki” bronią naszej historii? Niektóre już nie mogą!

Autor – Konrad

CZĘŚĆ IV ostatnia.

POLSKA PO OKRĄGŁYM STOLE

1989 – Zostało założone Przedsiębiorstwo Handlowo- Produkcyjne PRONUM Sp. z o.o. przez grupę specjalistów mających praktyczną wiedzę i doświadczenie w dziedzinie konstrukcji, programowania i technologii wytwarzania komputerów przemysłowych do sterowania obrabiarek zwanych w skrócie: USN – Układami Sterowania Numerycznego Obrabiarek. Wiedza ta i doświadczenie zostały zdobyte i potwierdzone w praktyce w trakcie wieloletniej pracy w przemyśle obrabiarkowym i komputerowym, a zwłaszcza w Centrum Badawczo Konstrukcyjnym Obrabiarek w Pruszkowie przy ścisłej współpracy z pruszkowską Fabryką Obrabiarek „MECHANICY”.
– Fabryka poczyniła szerokie, ambitne plany dotyczące inwestycji budowlanych, np. wybudowania własnej odlewni.
– Rozpoczął się kryzys w całej gospodarce narodowej. Znacząco pogorszyły się warunki płatności. Załamała się wszelka współpraca z innymi zakładami.

1990 – Nastąpiła bardzo trudna sytuacja finansowa fabryki. Stało się to w związku z przechodzeniem z gospodarki planowanej na rynkową. Wystąpił brak popytu na wyroby zakładu. Powołano różne spółki, a na cykl realizacji naprawy przewidywano 3 lata.

1991 – Fabryka obrabiarek wystąpiła do Agencji Rozwoju Przemysłu o udzielenie pożyczki, aby sfinansować restrukturyzację zakładu. Zarząd Agencji odmówił realizacji wniosku do czasu opracowania studium sektorowego dla całej Polski.
– Restrukturyzację opracowała firma niemiecka wraz z szerokim zaangażowaniem wielu osób, szczególnie dyrekcji fabryki. W opracowaniu zostało określonych wiele punktów, koniecznych do zrealizowania planów.
Częściowo już wprowadzony, lub był w fazie planowania, podział na działania krótkoterminowe (1991- 1992), średnioterminowe (1993- 1994) i długoterminowe (1995- 2000).
– Skonstruowano pionową frezarkę łożową rewolwerową sterowaną numerycznie FYM 50 RN.
– Restrukturyzacja finansowa działała w kierunku oddłużenia zakładu.

1993, luty – Rada Pracownicza omówiła załodze program uzdrowienia zakładu, wcześniej zaprezentowany w Ministerstwie Przekształceń Własnościowych. Główny księgowy przedstawił bilans zakładu za poprzedni rok. Całkowite zadłużenie fabryki wyniosło 40 774 mln zł.
– Wrzesień – Dyrektor „zamienił” stanowisko zastępcy do spraw technicznych na stanowisko zastępcy ds. sprzedaży i marketingu.
– Grudzień – Wewnętrzna narada pokontrolna, podsumowująca wnioski z inspekcji Najwyższej Izby Kontroli, wymieniła głównie niskie tempo i wąski zakres zmian, szczególnie w sferze konstrukcyjnej. Natomiast zauważyła aktywizację usług i pozyskiwania nowych powiązań z firmami zachodnimi.
– Połowa lat dziewięćdziesiątych – Zdecydowano, że wiele elementów planu będzie unowocześnionych, np. rozszerzony asortyment, kolorystyka i wygląd zewnętrzny obrabiarek, ale także zwiększenie elastyczności i znacznego skrócenia terminów.

– Ostatnim dyrektorem fabryki został Waldemar Dębek (1993- 1995).

1995 – Powstał zarząd komisaryczny rozpoczynający z niewielkim skutkiem proces naprawczy.
Lipiec – Fabryka została postawiona w stanie „postępowania naprawczego”. Organem założycielskim i nadzorującym był Urząd Wojewódzki w Warszawie.

1996 – 1998 – Powstała strata finansowa większa niż w samym roku 1997. Praktycznie nie było sprzedaży eksportowej, natomiast rynek krajowy cały czas słabnął.

1999 – Mimo różnych procesów naprawczych, kondycja zakładu uległa pogorszeniu. Płynność finansowa była tak zła, że wystąpiło zagrożenie samodzielnego bytu przedsiębiorstwa.
– Doszło do porozumienia między zarządcą komisarycznym a związkami zawodowymi, m.in. „Solidarnością” (Leszek Dubielecki), w sprawie zwolnień grupowych pracowników, które miały się odbyć w dwóch turach. Pierwsza tura w ilości min. 50% załogi.
– Porównano wyniki finansowe do ubiegłego roku. Systematycznie zmniejszał się kapitał własny, zwiększała się strata bilansowa.
– 1 lipca – Wojewoda mazowiecki, zarządzeniem nr 86 z dn. 22 czerwca 1999 roku, przedsiębiorstwo państwowe Fabryka Obrabiarek „Mechanicy” w Pruszkowie, postawił w stan likwidacji, z terminem jej zakończenia 30 kwietnia 2000 r.

– Ostatnia nazwa zakładu to FO „Mechanicy” w Likwidacji .

2000, 29 lutego – Zakład został zamknięty.
– Sąd Rejonowy w Warszawie (Wydział XVII Gospodarczy) ogłosił upadłość, wyznaczył sędziego komisarza i syndyka masy upadłościowej. Wezwał wierzycieli do składania wierzytelności w miesięcznym terminie.

2004 – Przemiany ustrojowe doprowadziły do powolnego upadku fabryki i jej ostatecznej likwidacji. Na części terenu Fabryki zaczęło powstawać osiedle mieszkaniowe Nowe Miasto Pruszków.
– Po I. i II. wojnie światowej zakład odbudowywano, kontynuował swą działalność jeszcze przez wiele lat. Również jako przedsiębiorstwo państwowe Ponar- Pruszków, a także w okresie wolnej Polski, po prywatyzacji pracował i walczył o siebie do końca, do czasu gdy musiał ustąpić znacznie tańszej konkurencji, zwłaszcza ze Wschodu.

2012 – Polska weszła do Unii Europejskiej.

2014 – „Maj – miesiącem wyburzeń” – Pruszków przestał być znanym, w kraju i na świecie, ośrodkiem przemysłu maszynowego. Swój żywot skończyła właśnie fabryka obrabiarek.

– Na pofabrycznym terenie widać jeszcze nieliczne, puste i zniszczone budynki, które mimo złego stanu wpisały się w krajobraz Pruszkowa, np. zabudowania dawnej szkoły z budynkiem warsztatów szkolnych.
– O historii charakteru miejsca przypomina zachowany fragment dawnego muru, na którym umieszczono instalację artystyczną przedstawiającą pociąg. Niestety mur bywa też traktowany przez pseudo artystów.

2016 – Zburzono większość zabudowań jednej z najsłynniejszych pruszkowskich fabryk.
A co z maszynami, urządzeniami technicznymi i pozostałym sprzętem? Czy o tym w ogóle nie pisać?

2017 – Po rozpoczęciu budowy galerii handlowej „Nowa Stacja”, na miejscu fabryki obrabiarek, został odnaleziony kamień węgielny i przekazany do konserwacji. Kamień został zamurowany po raz pierwszy w tym miejscu podczas budowy Fabryki Konstrukcji Żelaznych i Kotlarni. Historia zatoczyła koło.

 

FABRYKA OBRABIAREK MECHANICY [W UPADŁOŚCI]
W księdze KRS umieszczono m.in. kilka wpisów podkreślających stan rzeczywisty:
Nazwa firmy: Fabryka Obrabiarek Mechanicy [w upadłości] – Podmiot wykreślony z właściwego rejestru.
Data rozpoczęcia działalności: 1881 r.
Działalność: Produkcja i remonty centrów obróbkowych poziomych i pionowych oraz frezarek, obrabiarek; kompleksowe
opracowywanie i wdrażanie zadań technologicznych; usługi serwisowe (autoryzowany serwis firmy SIEMENS).
Forma prawna: Przedsiębiorstwo państwowe.
Status: – wykreślona.

EPILOG
„Wykreślenie z życia” Fabryki Obrabiarek „Mechanicy” dla wielu ludzi, szczególnie dla pracowników (wielu przecież jeszcze z nich żyje) i ich rodzin, to na pewno niełatwa i bolesna rysa, trudna do wyrzucenia z pamięci. Jednak taka jest kolej rzeczy – miasta muszą się rozwijać (czy zawsze dzieje się to prawidłowo, choćby pod kątem architektoniczno- urbanistycznym, czy prawnym – to inna sprawa).


Po ponad stu latach istnienia fabryki, po jej upadkach i wzlotach, długich okresach konkurowania wśród najlepszych na świecie, został smutny podniszczony płot, na którym umieszczono dzieło przedstawiające pociąg, trochę mało kojarzące się z obrabiarkami.

Przy głównym wejściu do „Galerii Nowa Stacja” udostępniono dla zainteresowanych jedną (!), pomalowaną na biało, autentyczną obrabiarkę z FO „Mechanicy”. Ustawiono ją w pomieszczeniu, gdzie nikt właściwie nie zagląda. Wszyscy pędzą obok po zakupy. To taki erzac „Izby Pamięci”.

Są różne dyskusje w licznych środowiskach na temat upamiętnienia zakładu i może paru innych, z których większość zniknęła z krajobrazu Pruszkowa. Ale generalnie cisza, chyba że nadchodzi termin kolejnych wyborów.
Czy brak pomysłów, środków finansowych, a może to nie jest taki ważny temat, jak np. o ilości deweloperskiej zabudowy mieszkaniowej, poupychanej, gdzie się tylko da?

Obok wspomnianych powyżej „pamiątek” -„ leży” na zewnątrz, właściwie niemal na ziemi, trójkątna płyta z trzema „latarniami” obok, mało widoczna z perspektywy kilku metrów, głównie od strony ul. Stalowej. Płyta została poświęcona pamięci zakładów. To wszystko, co ma pozostać po FO „Mechanicy”?
Podobnie jak krucha pamięć po ludziach wiernych, niesamowitych, kochających swój własny zakład jak niemal rodzinę, pracujących dla dobra całego społeczeństwa?
Trudno w to uwierzyć, brakuje słów. Pięknie byłoby, gdyby młodzież stała się bardziej wyczulona na bogatą historię swoich przodków, wśród nich Twórców FO „Mechanicy”, a nie tylko wertowała wyprzedaże w butikach „Nowej Stacji”. Co swoją drogą – nie ma w tym nic złego. Ale „miej proporcjum mocium panie”.
„Izba pamięci” – to jest możliwe! Potrzeba trochę więcej życzliwości dla czasów minionych i byłych niezwykłych pracowników, więcej chęci, samozaparcia i wiary, że takie działanie jest potrzebne, wręcz niezbędne.
Bo po nas i następnych pokoleniach zostanie tylko to samo – erzac!

Na koniec jeszcze tylko kilka recenzji ze strony https://pablo-75.flog.pl/wpis/8923575/requiem-dla-mechanikow
Pruszków, 20/23 maja 2014:

– „Porażają mnie takie zdjęcia, jakby ktoś rujnował moją młodość; świetne fotki niedługo będą wspomnieniem po zakładzie Mechanicy„ (Flogowicz)

– „Ciągle wyburzamy. Wyburzamy nawet to, co zostało zbudowane 20 lat temu. Czy te zakłady naprawdę nadawały się tylko do wyburzenia czy władzom miasta zależało na szybkiej sprzedaży terenu?” (Mariella)

– „Żal duszę ściska. To jest celowa robota. W tych niby wolnościowych czasach zlikwidowano 6400 wielkich zakładów przemysłowych, pozostało dzisiaj 16… Jak po 89 roku wszystko odżyło i zaczęło się rozwijać, Pan Balcerowicz stwierdził, że „gospodarka się przegrzewa”… i dzisiaj Polskiej praktycznie już nie ma. Wszystko co jest, ma powiązania z kapitałem zagranicznym i zyski są wywożone za granicę, a polski dług rośnie w zastraszającym tępię….

A propaganda cieszy się wolnością….” (kwiaty-polskie)
– „Najpierw [zakłady] padły jako organizm gospodarczy, a dalej budynki stały opuszczone. Stwierdzono, że nie można ich zmodernizować i przystosować do nowej funkcji. Przyznam, że mieszkaniówka, to chyba nie najlepszy pomysł w tym miejscu, tuż nad torami z górką rozrządową i dość ruchliwą ulicą.” (Pablo-75)

– „Sam nie wiem, co o tym myśleć… ten zakład produkował kiedyś nowoczesny sprzęt, także na eksport – tutaj natomiast wybudują mieszkaniówkę. Ale zaraz za ulicą są tory kolejowe i jest ich mnóstwo, nie liczyłem, ale – 2 podmiejskie + 2 dalekobieżne + bocznice + górki jakieś rozrządowe… Trochę głośno będzie, więc zakład przemysłowy był lepszym pomysłem w tym miejscu… a zresztą, przyjadą „słoiki”, im wszystko jedno, gorsze lokalizacje łykają w kredycie na 40 lat” (Pablo-75)

W powyższym tekście mogą pojawić się nieścisłości ze względu na niespójne dane w różnych źródłach.

Źródła:
Książka : „Pruszkowskie obrabiarki” – Autor : Bogusława Bożena Kępkowska
https://dulag121.pl/pruskoviana/stowarzyszenie-mechanikow-polskich-z-ameryki/
https://www.nowastacjapruszkow.pl/historia-nowej-stacji/
http://www.pronum.pl/page_p_1.html
http://przeglad-techniczny.pl/artykuly?id=2203
https://www.pruszkowmowi.pl/2014/05/mechanicy/
https://fotopolska.eu/87504,str.html?map_z=18&f=25123-foto
http://penetratorscavengerteam.blogspot.com/2014/05/fabryka-obrabiarek-mechanicy.html
https://pruszkow.hekko24.pl/images/mechan-prusz1945.jpg
https://pablo-75.flog.pl/wpis/8923575/requiem-dla-mechanikow