Wieczernik – laboratorium wiary

Tradycyjnie Niedziela Dobrego pasterza wypadała w starym rycie rzymskim w trzecią niedzielę Okresu Wielkanocy. Obecnie przesunięto ją na czwartą niedzielę. Antyfona tej mszy brzmi: Pełna jest ziemia łaski Pana przez Jego Słowo powstały niebiosa Alleluja” (warto zaznaczyć, że słowo “łaska” jest tłumaczeniem łacińskiego misericordia czyli miłosierdzie). Kolekta mszy nazywa Jezusa “zwycięskim pasterzem”, za którym mamy kroczyć.

Ewangelia o Dobrym Pasterzu jest kontynuacją wcześniejszego tematu bramy owiec, którą jest Jezus.
Centralnym stwierdzeniem tej ewangelii są słowa: “Dobry pasterz daje życie za swoje owce”. Obecnie raczej wątpliwym jest by pasterze np. w znanych nam górach oddali życie za swe owce. Nawet jeśli nie są najemnikami. Owszem strzegą ich pieczołowicie, ale żeby zaraz życie? Wszak to tylko zwierzę.

Hans Urs von Balthasar, w swoim Credo podaje taki piękny obraz roli poszczególnych osób Trójcy Świętej. Bóg Ojciec odpowiada za stworzenie świata z nicości, odpowiada w ogóle za istnienie wszystkiego. Syn Boży jest gwarantem odkupienia tego świata. Bóg zasadniczo w swojej wiedzy poznaje stworzenie jako niedoskonałe, które ma w swojej możliwości odpadnięcie od Bożej łaski. Stefan Swieżawski w swoich książkach nazywa to złem metafizycznym. Jest to zło wpisane w stworzenie, które się tłumaczy tym, że stworzenie, które wychodzi od Boga nie jest z Nim tożsame, jest niedoskonałe bo nie jest… Bogiem. Dlatego Syn Boży jest potrzebny jako poręczyciel, Ten który przed wiekami od wieków) mówi do Ojca: Jeżeli stworzysz świat i ludzi, a oni odpadną od Ciebie, ja za nich oddam życie i przyprowadzę Ci ich z powrotem.

Warto tu zwrócić w tej ewangelii uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze określenie, które my tłumaczymy jako “dobry”, w oryginale ma znaczenie szersze, dosłownie znaczy “piękny” (gr. kalos), Ja jestem piękny pasterz mówi Jezus. To piękno ma nie tylko znaczenie czysto estetyczne. To nieskazitelne piękno, tożsame z dobrem, które jest źródłem innych cnót. A pamiętajmy, że to właśnie Bóg jest źródłem wszelkich wartości.

Druga rzecz to słowo pasterz, owczarz. Ma ono długą tradycję “polityczną”. Określaniem pasterzy nazywano władców imperiów blisko-wschodnich. Słowo pasterz na oznaczenie sprawiedliwego władcy ludów, które zainspirowało Aleksandra Wielkiego pojawia się w pismach Arystotelesa. Pasterzami byli patriarchowie Izraela. Pasterzem był król Dawid, gdy został wybrany i namaszczony przez Samuela.

Dobry pasterz jest przeciwieństwem najemnika. Słowo najemnik, oznacza tego który służy tylko dla pieniędzy, troszczy się o spokój. Gdy popatrzymy na czasy nowożytnej Europy najemnicy jako wojskowi najlepiej cenią sobie nie wojnę, lecz pokój. Nie muszą wszak ginąć. Najemnik nie oznacza wcale księdza, który zgrzeszył, który ma ze sobą kłopoty. Inaczej przecież nie powierzyłby Jezus swoich owiec św. Piotrowi w scenie ujrzenia Zmartwychwstałego nad Jeziorem Galilejskim. Najemnik oznacza tego pasterza, który służy dla korzyści materialnej. Czy to będą starotestamentalni kapłani, którzy “obrośli tłuszczem” jak pomstowali prorocy, lub w dzisiejszych czasach kapłani i pastorzy, którzy robią fortuny na kaznodziejstwie. Jezus jest inny i pasterzy których powołuje prawdziwie kształtuje według Siebie.

Ks. Łukasz Szlak