Wędrówki z Radiem Niepokalanów

Gościem Rafała Węglewskiego i Piotra Kochel w audycji „Wędrówki z Radiem Niepokalanów” będzie dr Bolesław Jabłoński, przyrodnik ornitolog, podróżnik, uczestnik trzech wypraw antarktycznych, działacz opozycji demokratycznej w PRL, odznaczony m.in. medalem „Pro Patria” i Krzyżem Wolności i Solidarności.

Na audycję zapraszamy w sobotę,

20 marca o 21.30

oraz we wtorek, 23 marca (powtórka) o 18.15.

 

 

Poniżej fragment wspomnień Pana Bolesława Jabłońskiego. Więcej materiałów oraz wspomnień można znaleźć na stronie naszego portalu. 

“Relacja Bolesława Andrzeja Jabłońskiego
Wstęp – zdaję sobie sprawę z tego, że wspomnienia moje są niepełne, pomimo, że w odtworzeniu wielu zdarzeń pomogli mi znajomi. Mam jednak nadzieję, że wspomnienia innych uczestników minionych wydarzeń pozwolą uzupełnić historię Grup Specjalnych – Grup Oporu, które stanowiły najbardziej radykalną część podziemia kronikarskiego w Warszawie, których działalność została zapomniana po „okrągłym stole”. Z kronikarskiego punktu widzenia uważam też za celowe zestawienie adresów osób, z którymi współpracowałem. Lista tych osób jest również niepełna (dotyczy to zwłaszcza tych, którzy zajmowali się informacją), ale pragnę pozostawić chociaż ślad ich uczestnictwa w konspiracji, bo i oni zostali zapomniani, a w środkach masowego przekazu wspomina się jedynie o przywódcach. W moim przekonaniu dowódcy bez armii niewiele mogliby zdziałać!!!

Dlaczego trafiłem do konspiracji?
Od powstania listopadowego w mojej rodzinie był w każdym pokoleniu przynajmniej jeden Sybirak. Moi rodzice walczyli w podziemiu podczas wojny (przez nasz dom „przechodził” premier Tomasz Arciszewski przed opuszczeniem Polski samolotem, którym przyleciał Jan Nowak-Jeziorański; ojciec brał udział w akcji odbijania prof. Karskiego, mama siedziała na nasłuchach radiowych, których treść woziła do Krakowa).
Ludwika Cohna poznałem latem 1945 r., kiedy z ojcem i dr Stanisławem Molickim przerzucali na Zachód Zygmunta Zarębę. Ludwik Cohn bywał częstym gościem w domu moich rodziców po odsiedzeniu 5 lat. W domu teścia, Stanisława Salskiego, poznałem jego znajomych z więzień PRL: Władysława Siłę-Nowickiego (ps. „Łysy”), Wincentego Kwiecińskiego (ps. „Lotny”), Mariana Rybickiego (ps. „Andrzej”) oraz Leopolda Kumanta (ps. „Lopek”). Z wymienionymi żołnierzami KEDYW-u spotykałem się też u siostry teścia – Jadwigi Strzemżalskiej (sanitariuszki AK z Powstania Warszawskiego i łączniczki Komendy Głównej). Dzięki tym znajomościom otrzymałem dobre podstawy pracy konspiracyjnej.
Jestem katolikiem, więc zapamiętałem słowa ks. Franciszka Blachnickiego (twórcy ruchu OAZ-owego), który mówił, że komunizm jest dziełem szatana, bo: 1. walczy z Bogiem; 2. opiera się na kłamstwie; 3. sieje nienawiść.
Nie mogłem więc tylko biernie obserwować biegu zdarzeń!”
Bolesław Andrzej Jabłoński, ps. „Brok II”, „Omega”, „Profesor”