Walentynkowy prezent ze słów płynących z serca…

Autor – Krzysztof Kotyński

„Miłość nie jest do wyuczenia, a jednocześnie nic nie jest tak bardzo do wyuczenia jak miłość! Jeśli umiłuje się ludzką miłość, to wtedy rodzi się także żywa potrzeba zaangażowania wszystkich sił na rzecz “pięknej miłości”. Bo miłość jest piękna.” (Jan Paweł II)

„Walentynki” są dniem wyjątkowym, z uwagi na patrona tego święta oraz przekaz jaki w sobie zawierają. Święto zakochanych, należy do najpopularniejszych wydarzeń każdego roku i jest obchodzone w wielu krajach świata.
Jest to dzień zakochanych w sobie ludzi, w którym miłość staje na pierwszym miejscu. Tego dnia to uczucie jest zwycięzcą, pokonuje nowoczesny i postępowy porządek współczesnego świata. Nawet materializm i konsumpcjonizm, który dominuje każdego dnia, staje się sługą jednej z najwyższych wartości.
Wielu ludzi, niezależnie od wieku i statusu społecznego, czeka na ten dzień, aby wyrazić najbliższej osobie z radosną serdecznością, swoje uczucia, które były skrywane, ale i takie, które są już gasnące lub wyciszone.
Dlatego warto zastanowić się czy dobrym pomysłem na spędzenie tego dnia, nie będzie wspólna kolacja i rozmowa w domowym zaciszu, która może stać się najcenniejszym podarunkiem od bliskiej osoby. Bardzo trwałym prezentem, trwalszym od usychających kwiatów i schowanych do szuflady kartek walentynkowych mogą być proste słowa płynące z serca.
Prezent ze słów „kocham Cię” odsuwa w cień wszystkie inne prezenty…bo jaki prezent może być cenniejszy od ofiarowanego serca wypełnionego miłością. Ten prezent, chociaż waży wiele, zawsze możemy nosić ze sobą przez pozostałe 364 dni roku…

Święto zakochanych jest również świętem dla osób samotnych, które zapominają, że nigdy nie są, nie były i nie będą same. Osoba samotna, patrząc na osoby trzymające się za rękę, przytulone do siebie, rozmawiające z uśmiechem na ustach, przez chwilę może doświadczyć uczucia smutku, a nawet podstępnie wkradającego się uczucia zazdrości, jednak to tylko przez chwilę, która jest chwilą zapomnienia i zwykłej słabości wynikającej z braku miłości…
Pomimo samotności, jednak nie jesteśmy sami. Zawsze, każdego dnia, w dzień i w nocy, w każdej godzinie, minucie i sekundzie życia, jesteśmy obdarzeni miłością, która jest tak wielka, że jej nie zauważamy i nie pojmujemy, również dlatego jej nie doświadczamy. Być kochanym, to jedno z najczęstszych pragnień człowieka, które może być największym spełnieniem naszego życia.
Wszystko zależy od nas samych…zacznijmy od spojrzenia na Miłosierne Serce Jezusa…na miłość Maryi i Józefa…przypomnijmy sobie kim był patron Święta Zakochanych…był świętym…był nim Biskup Walenty. Wszystkie dary wynikają z łaski Boga, dar miłości również. Otwórzmy serce przede wszystkim dla Jezusa, a natychmiast zagości w nim miłość, zaczną płynąć wszelkie łaski z nią związane, także łaska miłości do bliźniego, do każdego człowieka, którego Bóg stawia na naszej drodze. Gdy pokochamy bliźniego miłością prawdziwą, nigdy nie będziemy samotni. Tylko taka miłość może przynieść pełnię radości i szczęścia, tylko taką miłością możemy podzielić się z innymi…

Jest wiele tekstów i wierszy o miłości, ale jest tylko jeden hymn, najpiękniejszy i najprawdziwszy, przeczytajmy wspólnie w trakcie kolacji walentynkowej, znajdziemy go w Biblii, w Pierwszym Liście świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 KOR 12, 31-13.8A).

Święty Walenty (Walenty z Rzymu, również Walenty z Terni) – męczennik chrześcijański, święty Kościoła katolickiego, syryjskiego, wspominany przez Kościół anglikański i luterański. Urodził się około 175 roku n.e. w Interamnie, w Cesarstwie rzymskim za panowania Klaudiusza II Gockiego, z wykształcenia był lekarzem, z powołania natomiast duchownym, w 197r. został biskupem Terni w Umbrii.

Legenda mówi, że św. Walenty błogosławił zakochanych jeszcze za swego życia, kiedy wystąpił przeciwko edyktowi cesarza, zakazującemu zawierania małżeństw młodym mężczyznom i legionistom. Cesarz za namową swoich doradców wydał zakaz, mówiący o tym, że młodzi mężczyźni nie mogą wchodzić w związki małżeńskie. Uważał on bowiem, że najlepszymi żołnierzami są tacy legioniści, którzy nie mają rodziny.

Nie ma żadnych pewnych wiadomości o jego życiu. To co o nim dziś się mówi, jest powstałą w późniejszych czasach legendą. W czasie prześladowań chrześcijan za czasów Klaudiusza II Gota św. Walenty asystował męczennikom chrześcijańskim w czasie procesów i egzekucji, podtrzymując ich na duchu. Walenty został pojmany oraz doprowadzony przed oblicze prefekta Rzymu, który przeprowadził rutynowy przewód procesowy, polegający na wymuszaniu na św. Walentym odstępstwa od Chrystusa. W tym celu sędzia kazał użyć chłosty kijami. Kiedy tortury nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, kazał ściąć św. Walentego.
Gdy przebywał w więzieniu, jeden ze strażników, który go pilnował, pożalił mu się, że ma chorą, niewidomą córkę. Walenty zaczął się modlić i prosić Boga, żeby przywrócony był jej wzrok. I żeby to sprawdzić kapłan Walenty napisał do niej kartkę. Dokładnie to brzmiało: “od Twojego Walentego”. Ona to przeczytała. To była pierwsza walentynka.

W ten sposób Święty Walenty został patronem zakochanych, których święto rokrocznie przypada 14 lutego.

Druga legenda o Świętym Walentym mówi o tym, że miał on dar uzdrawiania ludzi. Kiedy dowiedział się o tym rzymski filozof Kraton, poprosił Walentego, by ten uzdrowił jego syna, który był chory na padaczkę. Ten zgodził się pod warunkiem, że jego rodzina nawróci się na chrześcijaństwo. Walenty uzdrowił syna Kratona, a rodzina filozofa przyjęła chrzest. Nie spodobało się to jednak władzom, które uznały Walentego za osobę niebezpieczną dla państwa i skazały go na śmierć. Egzekucja została dokonana 14 lutego 269 roku. Ciało św. Walentego pochowano w Rzymie przy via Flaminia.

Kult św. Walentego zaczął się rozwijać bardzo szybko. Już w IV wieku jego grób był otoczony czcią. Papież Juliusz I nad grobem świętego wystawił bazylikę, która, wraz grobem męczennika, stała się sanktuarium i jednym z pierwszych miejsc pielgrzymkowych. Kult ten w średniowieczu objął całą Europę. Około roku 820 papież Paschalis I przeniósł relikwie św. Walentego do nowo wybudowanej kaplicy w kościele św. Praksedesa.

W ikonografii, św. Walenty przedstawiany jest jako kapłan w ornacie, z kielichem w lewej ręce, a z mieczem w prawej, w stroju biskupa uzdrawiającego chłopca z padaczki, a także w scenie przywrócenia wzroku niewidomej dziewczynie.

Św. Walenty jest patronem zakochanych, młodych, podróżujących, pszczelarzy; chorych, wzywany w modlitwie o dobre małżeństwo i w przypadku dżumy, epilepsji, częstych omdleń. W krajach romańskich i anglosaskich obwołano go patronem zakochanych, a w niemieckojęzycznych, także w Polsce polecano jego wstawiennictwu osoby cierpiące m.in. na epilepsję (nazywaną chorobą św. Walentego).

Odpowiednika dzisiejszych walentynek szukać należy w pogańskim Rzymie. W połowie lutego ptaki zaczynały miłosne zaloty i łączyły się w pary. Uważano to za symboliczne przebudzenie się natury, zwiastujące rychłe nadejście wiosny. Z tej racji Rzymianie na 15 lutego wyznaczyli datę świętowania luperkaliów – festynu ku czci boga płodności Faunusa Lupercusa. W przeddzień obchodów odbywała się miłosna loteria: imiona dziewcząt zapisywano na skrawkach papieru, po czym losowali je chłopcy. Gdy w IV w. chrześcijaństwo stało się religią panującą w cesarstwie rzymskim, pogańskie obchody stopniowo zastępowano przez święta chrześcijańskie. Luperkalia były na tyle popularne, że utrzymały się aż do końca V w. Zniósł je dopiero w 496 r. papież Gelazy I, zastępując je najbliższym w kalendarzu liturgicznym świętem męczennika Walentego.
Dzień św. Walentego stał się prawdziwym świętem zakochanych dopiero w średniowieczu, kiedy to pasjonowano się żywotami świętych i tłumnie pielgrzymowano do ich grobów, aby czcić ich relikwie.
14 lutego, w kalendarzu liturgicznym wspominany jest św. Walenty, od którego imienia pochodzi nazwa święta, został ogłoszony patronem zakochanych w 1496 r. przez papieża Aleksandra VI. Święto najbardziej było popularne w Anglii i Francji. Walentynki są obchodzone w południowej i zachodniej Europie od średniowiecza. W Europie północnej i wschodniej Walentynki zaczęto obchodzić znacznie później.
Walentynki rozprzestrzeniły się na cały świat, co jest zasługą brytyjskiego pisarza i poety sir Waltera Scotta (1771-1832). W Anglii w XVI wieku została też wysłana pierwsza kartka walentynkowa – wysłał ją do swojej żony więziony w londyńskiej Tower Karol Orleański.
Wraz z europejskimi osadnikami walentynki dotarły też za ocean, gdzie w XIX w. zdobyły wielka popularność. W 1800 r. Amerykanka Esther Howland zapoczątkowała tradycję wysyłania gotowych kart walentynkowych.

Najbardziej znanym miejscem kultu św. Walentego jest Bazylika w Terni, gdzie znajduje się relikwiarz z jego szczątkami oraz inskrypcją “Święty Walenty patron miłości”. Co roku, w niedzielę poprzedzającą walentynki, bazylika jest odwiedzana przez zakochane pary z Włoch i całego świata. Zgromadzone przy grobie św. Walentego narzeczeni składają sobie przysięgi miłości, a małżeństwa świętują kolejne rocznice ślubu. Zwyczaj ten został nazwany „Świętem Zaręczyn”

Choć święto wywodzi się jeszcze ze średniowiecza, historia walentynek w Polsce rozpoczęła się dopiero w latach 90-ych ubiegłego wieku, wypierając tradycyjne słowiańskie święto ludowe zwane Sobótką (Nocą Kupały), obchodzone w noc z 21 na 22 czerwca, święto ognia, wody, miłości, namiętności i płodności, gdzie dominowały różne obrzędy i tańce wykonywane tego dnia i nocy, skakanie przez ogień czy wrzucanie do wody wianków.
Najbardziej znanym symbolem Dnia Zakochanych, pochodzącym z mitologii, jest Amor (Kupidyn, grecki Eros), którego imię oznacza miłość (pożądanie, pragnienie).
Chełmno stało się już Polską Stolicą Zakochanych. Główną atrakcją Chełmna są nie tylko piękne, średniowieczne zabytki i układ urbanistyczny miasta, ale również kult św. Walentego związany z przechowywaną od średniowiecza w chełmińskim kościele farnym pw. Wniebowzięcia NMP, relikwią. To właśnie tutaj organizowane są w Polsce, obchody Dnia Świętego Walentego tzw. „Walentynki Chełmińskie”. a Chełmno nazywane jest „miastem zakochanych ® ” czy „miastem miłości ® ”. Każdego roku 14 lutego, pomimo zimowej aury, przybywa tu tysiące turystów. Warto przyjechać do Chełmna także po to, aby posmakować lokalnego specjału jakim są „Bułeczki walentynkowe z lubczykiem”, wypiekanych przez chełmińskich piekarzy i cukierników.
Długa historia walentynek ciągnie ze sobą wiele zwyczajów i wierzeń ludowych, np. gałązka rozmarynu pod poduszką może sprawić, że w walentynkową noc ujrzymy we śnie przeznaczoną nam osobę. Do współczesnych tradycji, oprócz wysyłania kartek walentynkowych, należy również wieszanie kłódek na mostach– kłódka z wyrytymi imionami lub inicjałami zakochanych zawieszona na moście ma pomóc w utrzymaniu silnej, stałej miłości. W Polsce, tę tradycję praktykuje się głównie we Wrocławiu.

Walentynki niewątpliwie skłaniają do uwalniania dobrych emocji, ośmielają do mówienia o miłości i poznawania siebie nawzajem, zachęcają do okazywania czułości, w tym dniu szczególnie podkreślona zostaje wartość uczuć i potwierdza się konieczność ich istnienia.

Fragment Listu Apostolskiego Jana Pawła II z okazji Międzynarodowego Roku Młodzieży, 1985r. :

”Nie wpisujcie w projekt Waszego życia treści zniekształconej, zubożałej i zafałszowanej… Szukajcie prawdy tam, gdzie ona rzeczywiście się znajduje! Jeśli trzeba, bądźcie zdecydowani iść pod prąd obiegowych poglądów i rozpropagowanych haseł! Nie lękajcie się Miłości, która stawia człowiekowi wymagania. Te wymagania – tak jak znajdujecie je w stałym nauczaniu Kościoła – właśnie są zdolne uczynić Waszą Miłość – prawdziwą miłością.”

Walenty, Walentyn – imię męskie pochodzenia łacińskiego, które wywodzi się od przydomka Valentinus, utworzonego od łac. valens – “mocny, silny, zdrowy”. Imię to było notowane w Polsce od XIII w. w formie Valentinus, natomiast w formie Walenty i Walentyn – od XV w. (zapis formy Walentyn jest o niemal 30 lat późniejszy, niż formy Walenty). Staropolskie zdrobnienia: Wal, Walak, Walczek, Walek, Walesz, Walisz, Walko, Walkosz.

Od redakcji – Modlitwa do św. Walentego

Święty Walenty, opiekunie tych, którzy się kochają, Ty, który z narażeniem życia urzeczywistniłeś i głosiłeś ewangeliczne przesłanie pokoju, Ty, który – dzięki męczeństwu przyjętemu z miłości -zwyciężyłeś wszystkie siły obojętności, nienawiści i śmierci, wysłuchaj naszą modlitwę: W obliczu rozdarć i podziałów w świecie daj nam zawsze kochać miłością pozbawioną egoizmu, abyśmy byli pośród ludzi wiernymi świadkami miłości Boga. Niech ożywiają nas miłość i zaufanie, które pozwolą nam przezwyciężać życiowe przeszkody. Prosimy Cię, wstawiaj się za nami do Boga, który jest źródłem wszelkiej miłości i wszelkiego piękna, i który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.