V-ce Marszałkowi Sejmu RP – …

V-ce Marszałkowi Sejmu RP – Włodzimierzowi Czarzastemu

– o tym,  jak Armia Czerwona w latach 1939-1945 “wyzwalała” w Wilnie Polaków.

Autor – PCz

Z mieszanymi uczuciami, trochę zawiedziony i rozczarowany, przyjąłem wyniki jesiennych wyborów parlamentarnych roku 2019. Zaskoczył mnie wynik szeroko pojętej lewicy, który pozwolił jej wprowadzić do Parlamentu RP swoich przedstawicieli. Ale, skoro Naród chciał pokazać swoje prawdziwe, zróżnicowane politycznie oblicze, to może i dobrze, bo pozwoli to poznać z czym “Nowa Lewica” wchodzi do Parlamentu i czego się można po niej spodziewać? Moje poznawanie rozpocznę od przyjrzenia się czołowemu przedstawicielowi lewicy – v-ce marszałkowi Sejmu RP – Włodzimierzowi Czarzastemu.

Moje zainteresowanie wzbudził on swoim publicznym wystąpieniem w sprawie oceny działań sowieckiej Armii Czerwonej [ACz] podczas II wojny światowej. Było to oświadczenie szczególne, uznające ACz za realizatorkę “misji wyzwoleńczej” wobec narodów Europy Środkowej, a szczególnie Polski. Wzbudziło ono szeroki oddźwięk wśród Polaków, po którym (jak sam przyznaje) został nazwany “Włodkiem od Armii Czerwonej”. Faktycznie, jest czym się chwalić! Wyzwolonych od brunatnej zarazy, pogrążyć na lata w zarazie czerwonej.

Szczególnie, ta kłamliwa i bezczelna wypowiedź, oburzyła mnie, syna Ziemi Wileńskiej, który w latach 1939-1946 przeżywał na własnej skórze tę “misję wyzwoleńczą”. Dlaczego “Włodek od ACz” wspomina tylko zasługi ACz przy wypędzaniu Niemców? A co robiła ACz od 19 września 1939 roku w Wilnie? Jak postępowała wobec Polaków po stworzeniu w roku 1940 Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej? Jak w roku 1944, po wypędzeniu Niemców, w swoisty sposób, po sowiecku, podziękowała żołnierzom i oficerom Armii Krajowej, wspierającym ją w bitwie o Wino, a mnie i moją rodzinę zmusiła do depatriacji w 1946 roku?

Ta wypowiedź Włodzimierza Czarzastego, czołowego przedstawiciela lewicy w Polsce, jest przejawem absolutnego braku znajomości historii i przykładem inteligenckiego debilizmu i antypolskości. Jak można, po latach doświadczeń i świadectw historii, nie widzieć i nie rozumieć właściwego celu “wyzwalania” Narodów przez ACz podczas II światowej? Armia ta realizowała ustalony już w latach 1918-20 plan zdobycia nowych terenów i przesunięcia panowania sowieckiego komunizmu i Związku Sowieckiego od Uralu po Atlantyk. Realizowała go wspólnie z Niemcami rozpoczynając w 1939 roku II Wojnę Światową. Oczywiście można nie chcieć widzieć i rozumieć, ale trzeba być człowiekiem wyjątkowo obłudnym i bez sumienia. Trzeba być antypolskim.

To właśnie dzięki tym planom realizowanym przez Armię Czerwoną w latach 1939-46 ja, rodowity syn Ziemi Wileńskiej, musiałem tę ziemię opuścić, pożegnać prochy swoich przodków, dom i ruszyć w nieznane, szukać swego nowego miejsca do życia. Takie były dla mnie, 12 letniego chłopca skutki “wyzwalania”. Szczęśliwie, że udało się przeżyć, ale pamięć o Wilnie została na zawsze. Powtórzę za J. Mackiewiczem: “…Tuśmy wzrośli od wieków, w tę ziemię wileńską i nikt jej obrazu z serca wyrwać nie jest w stanie”.

Jak przeżywałem kolejne “misje wyzwoleńcze” ACz w latach 1939-44 w Wilnie, co zostało w pamięci z tamtych lat?

  • Pierwsza okupacja sowiecka –IX.1939

Armia Czerwona zajmuje Wilno. Do miasta wchodzi śmierdzące i wygłodniałe wojsko, ubrane w dziwne stroje i licho wyposażone. Elita armii- NKWD- rozpoczyna szybko działania. Pierwsze aresztowania i wysyłki ludzi wskazanych  przez miejscowych komunistów. (ok. 500 osób)

  • Okupacja litewska – X.1939

ZSRR uzgodnił na dogodnych sobie warunkach) przekazanie Wilna i okręgu wileńskiego Litwie. Wojsko litewskie wkracza do Wilna. Poznajemy szaulisów . Przybysze – Litwini – niechętni Polakom. Okupacja trwała do czerwca 1940 roku.

  • Druga okupacja sowiecka – 1940.

Związek Radziecki, w znany sobie sposób załatwił przejęcie Litwy. Oczywiście na wniosek i prośbę samych Litwinów. I tak powstała Litewska SRR. Od razu przystąpiono do energicznych działań, aresztowań i masowych deportacji na Wschód. Rozpoczęto je od września 1940 roku, a największe ich nasilenie nastąpiło na przełomie czerwca i lipca 1941 (ok. 240 tys. osób, w tym ok. 15 tyś z samego Wilna). Deportacja trwała do ostatniej chwili przed wkroczeniem do Wilna Niemców. Działania represyjne NKWD w tym okresie dotknęły mnie osobiście. W środku nocy, wizyta w domu NKWD, aresztowanie ojca, którego po pobycie w więzieniu na Łukiszkach, przygotowano do deportacji na dzień 22.VI.1941 roku. Na szczęście, dzięki pomocy polskich kolejarzy, do wyjazdu pociągu zesłańców nie doszło. Tego dnia nastąpił początek wojny niemiecko-sowieckiej i koniec okupacji sowieckiej.

  • Okupacja niemiecka – VI.1941

Niemcy wchodzą do Wilna. ACz w popłochu, ponosząc duże straty, ucieka na wschód. Rozpoczyna się terror władz niemieckich, szczególnie widoczny w mieście wobec Żydów. Niestety część Litwinów współpracuje z okupantem niemieckim. Okupacja niemiecka Wilna trwa do lipca 1944 roku.

  • Trzecia okupacja sowiecka – VII.1944

Armia Krajowa współpracuje z Armią Czerwoną podczas wyzwalania Wilna. Po zajęciu Wilna, w “dowód wdzięczności”, Armia Czerwona już 17 lipca podstępnie aresztuje dowódcę wileńskiego AK – Wilka. NKWD rozpoczyna zapełnianie więzień. Żołnierze AK internowani w Miednikach, następnie wywiezieni do Kaługi, albo wcieleni do ACz lub batalionów roboczych. Dla mnie ta okupacja skończyła się w maju 1946 roku, kiedy w ramach depatriacji przyjechałem do Polski. Ale czy już wolnej i wyzwolonej? Na to niestety trzeba było długo czekać.

Na zakończenie cytat ze współczesnego wystąpienia L. Słuckiego z Dumy Państwowej Rosji: “Tylko słabi i podstępni politycy nie mogą pogodzić się z rolą Związku Radzieckiego w zwycięstwie nad brunatną zarazą”. I wszystko jasne: “Włodek od Armii Czerwonej” jest politykiem silnym, uczciwym, z sumieniem ukształtowanym przez “wyzwolicieli” z Armii Czerwonej, który według wskazań swoich mentorów z Dumy Państwowej, świadomie akceptuje “wyzwoleńczą rolę”, jaką ta armia pełniła w czasie II Wojny Światowej.

Taki jest obecny v-ce marszałek Sejmu Najjaśniejszej Rzeczpospolitej!

PCZ

21 stycznia 2020 roku