O potrzebie pamięci

Krzysztof Szwagrzyk

“Mortui sunt ut liberi vivamus” (Polegli, abyśmy byli wolni) – brzmi napis na centralnym pylonie Cmentarza Orląt Lwowskich. Zbudowana w stylu art deco narodowa nekropolia w pięknym i ponadczasowym kształcie urzeczywistniała stosunek II Rzeczypospolitej do swoich poległych w walce za Ojczyznę bohaterów.

Konkurs na mauzoleum obrońców Lwowa w młodym państwie polskim ogłoszono zaledwie trzy lata od chwili jego powstania. Budowie cmentarza prowadzonej według zwycięskiego projektu studenta Politechniki Lwowskiej Rudolfa lndrucha towarzyszyło ogromne zainteresowanie społeczne, a dyskusje wokół ostatecznego kształtu upamiętnienia długo rozpalały serca i umysły Polaków. Otwarty we wrześniu 1924 roku monumentalny Cmentarz Orląt Lwowskich stał się perłą narodowej architektury i zarazem pięknym świadectwem polskiej pamięci.

Zbliżająca się setna rocznica tamtej uroczystości skłania do pytań o stosunek III Rzeczypospolitej do swoich bohaterów oraz o zdolność państwa do godnego ich pośmiertnego uhonorowania. Ponad trzydzieści lat od upadku systemu komunistycznego w Polsce należne jego ofiarom upamiętnienie nie jest tematem ogólnonarodowej dyskusji, nie rozpala serc i umysłów rodaków, a wzniesiony panteon jest nim jedynie z nazwy.

We wrześniu 2015 roku na powązkowskiej Łączce w Warszawie, będącej symbolem komu-nistycznego terroru, zbudowano betonową konstrukcję w kształcie prostopadłościanu, nadając jej nieadekwatną nazwę „Panteon – Mauzoleum Żołnierzy Wyklętych”. W jej wewnętrznych ścianach na pięciu kondygnacjach przygotowano kilkaset miejsc na trumny ze szczątkami ofiar komunizmu, odnalezionymi na Łączce w trakcie prac poszukiwawczych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej w latach 2012-2017.

Podczas dwóch uroczystości pogrzebowych we wnękach „panteonu” pochowano (umieszczono) kilkadziesiąt odnalezionych i zidentyfikowanych genetycznie szczątków, w tym m.in.: mjr. Hieronima Dekutowskiego ,,Zapory”, mjr. Bolesława Kontryma „Żmudzina” i ppłk. Antoniego Olechnowicza „Pohoreckiego”.

Nieznany szerzej w przestrzeni publicznej, niezrozumiały w swej konstrukcji i niegodny miejsca, w którym go postawiono „panteon” na kwaterze Ł Cmentarza Wojskowego Powązkowskiego w Warszawie nie oddaje czci i honoru bohaterom. W betonie i kamieniu łączkowego upamiętnienia pokazuje natomiast obraz nas, Polaków początku XXI w., niezdolnych do czynów podejmowanych przez naszych przodków sto lat temu.

We współczesnej, ukierunkowanej na przyszłość, anglojęzycznej rzeczywistości warto przywołać i zrozumieć przesłanie łacińskich sentencji: Cum tacent, clamant (Milcząc, wołają) i Mortuos obligare vivos (Umarli zobowiązują żyjących).

Autor Krzysztof Szwagrzyk

Od redakcji.

Był autorem projektu Cmentarza Obrońców Lwowa, wybranego drogą konkursu w 1921. Pomimo formalnego braku wykształcenia (nie miał obronionej pracy magisterskiej), lecz dzięki włożonej ciężkiej pracy i zapałowi wygrał konkurs na projekt cmentarza Orląt oraz Pomnik Obrońców Lwowa na Persenkówce[9]. Projekt cmentarza wykonał, nie pobierając żadnej opłaty. – https://pl.wikipedia.org/wiki/Rudolf_Indruch

Rudolf Indruch (7.02.1892 – 24.01.1927) – architekt, autor projektu Cmentarza Orląt we Lwowie. Urodził się we Lwowie w rodzinie Słowaka Jana Indrucha, zaś matka pochodziła z rodziny czeskiej. Ojciec Indrucha osiadł we Lwowie po służbie w armii austriackiej, pracował na poczcie. W 1912 r. ukończył gimnazjum realne we Lwowie i rozpoczął studia na wydziale architektury Politechniki Lwowskiej, gdzie, z przerwami podczas I wojny światowej, studiował 10 lat. W 1922 r. złożył egzamin dyplomowy i otrzymał zawód inżyniera-architekta.

Sprawą całego życia Indrucha był projekt „Cmentarz Orląt Lwowskich”. W 1921 r. z inicjatywy komitetu Straży Mogił Polskich Bohaterów został ogłoszony konkurs na projekt urządzenia polskiego cmentarza wojskowego na terenie, który graniczył z Cmentarzem Łyczakowskim od strony Pohulanki. Miejsce to było bardzo trudne dla budowy nekropolii. Zbocze wzgórza dość stromo schodziło w stronę południową, w dolinie dawniej przebiegał strumyk. Na tym wzgórzu trzeba było umieścić mogiły, pomniki, budowle monumentalne. Na konkurs wpłynęło pięć projektów.

 https://arch.kuriergalicyjski.com/historia/postacie/99-i/6113-rudolf-indruch