Notatnik siódmy część 1 IX 1941 – 30 IX 1941

Ewa Kurek. PRZEDMOWA (fragment) do książki – “Adama Czerniakowa dzienniki getta warszawskiego” wyd. M.Fuks.

„Wśród wielu żydowskich historyków panuje przekonanie, że pomoc polskich organizacji dla warszawskiego getta jest wymyśloną na fali wydarzeń marca 1968 roku prowokacją, której autorem jest między innymi Tadeusz Bednarczyk. Ponieważ takie przekonanie głosi także między innymi prof. Michał Głowiński, który zarzuca Tadeuszowi Bednarczykowi, że: ,,Pisał rzeczy okropne [ … ] jak naród polski heroicznie szedł z pomocą Żydom i ich ratował, a które nie mają żadnej wartości dokumentalnej”, przyjrzyjmy się udokumentowanym faktom z życia autora tychże sądów. Michał Głowiński w relacji złożonej prof. Judycie Kestenberg z Nowego Jorku w roku 1985 tak oto relacjonował swoje ocalenie i postawę Polaków wobec tragedii Żydów: ,,Gdy wybuchła wojna miałem niecałe pięć lat.[ … ] Zamieszkaliśmy w getcie warszawskim na ulicy Chłodnej, w dwu małych pokoikach niedaleko drewnianego mostu. – Co pamięta pan z getta? – Najwyraźniej ze wszystkiego pamiętam trupy na ulicach. To pamiętam doskonale. Trupy na ulicach przykryte jasnym papierem pakowym. Pamiętam żebrzące dzieci. Pamiętam strach. – Czyj strach?- Wszystkich.[ … ] Przecież ja już byłem na Umschlagplatzu! Mieszkaliśmy wtedy przy samym murze i któregoś dnia wygarnęli nasz cały dom. To była pięciopiętrowa kamienica bez windy, a my mieszkaliśmy na piątym piętrze. Pamiętam jak schodziliśmy w dół, a potem w pochodzie przez ulicę. Pamiętam wejście na plac i stojące wagony. Na placu zobaczył nas znajomy ojca, który był żydowskim policjantem. Wepchnął nas do jakiegoś pokoju w jakimś budynku, gdzie przesiedzieliśmy kilka godzin. Potem przyszedł i kazał nam wyjść. Rodzice zaczęli pracować w szopach Toebensa. [ … ] Na „aryjską” stronę jako pierwsza wyszła moja ciotka, bo miała dobry wygląd. [ … ] My wyszliśmy na początku stycznia 1943 roku. [ … ] Wysiedliśmy gdzieś w śródmieściu i poszliśmy do umówionej kryjówki. Później wyjechaliśmy na wieś pod Skierniewice, gdzie mieszkaliśmy u byłego zawiadowcy stacji. Zawiadowca trzymał nas za naprawdę niewielką opłatą, jeszcze mieliśmy trochę pieniędzy. Zresztą ten zawiadowca był w Armii Krajowej – zabili go później Niemcy. Nie dlatego, że trzymał Żydów, lecz po prostu był w jakiejś akcji. [ … ] U kolejarza mieszkaliśmy już po spotkaniu ze szmalcownikiem. W tej pierwszej kryjówce, zaraz po wyjściu z getta. [ … ] był to znany szmalcownik i w 1943 roku z wyroku Armii Krajowej został zastrzelony. [ … ]”

 


1.IX 41 – Rano Gmina. Potem wystawa prac uczniów w Szkole Rzemiosł na Stawkach. Wyznaczyłem szereg stypendiów po 50 zł miesięcznie na okres 6 miesięcy tudzież doraźnych nagród po 50 zł.

Komisarz zażądał planów ghetta i graniczących obszarów celem omówienia z gubernatorem.

2.IX 41 – Rano Gmina. Potem z Gepnerem i Sztolcmanem u Auerswalda. Zaaprobował pożyczkę na zapasy zimowe. Gepner prosił o uwzględnienie dzieci w nowych extra kontyngentach. Po wyjściu zawróciła nas z ulicy „wacha”, że się nie ukłoniliśmy.
Na pocztę przyjechała policja i zarekwirowała 600 paczek8 (strata plus-minus 1 000 000 zł i 10 000 zarobku dla poczty).

Auerswald zakomunikował wczoraj Lichtenbaumowi wytyczne projektu odbudowy i skurczenia ghetta o południe.

Dałem sobie i Niuni zrobić 1 zastrzyk przeciwtyfusowy (plamisty).

3.IX 41 – Rano u Auerswalda w sprawie rekwizycji na poczcie. Prosiłem, aby zarekwirowaną żywność przeznaczyć na kuchnie ludowe. Monitowałem o szkoły, ubezpieczenie etc.
Komisarz nadal pragnie odciąć od ghetta południe od Siennej do Chłodnej. Mury mają biec środkiem ulicy, „wachy” zmniejszone, szmugiel ludzi i rzeczy ma ustać. Zdaniem jego, kilka tysięcy Żydów ucieka z Warszawy miesięcznie i roznosi tyfus.
Zapowiedziałem wniesienie memoriału w tej sprawie. Wszelkie ustne argumenty trafiały na razie w próżnię.

4.IX 41 – Rano Gmina. Odwiedziny Przymusińskiego9. Na poczcie powiedziano, że znów będą mogły przychodzić paczki. Okazało się później, że Bischof zwiedził wystawę graficzną i szkołę na Stawkach.

5.IX 41 – Rano Gmina. Potem u komisarza. Nie mogę otrzymać odpowiedzi na szereg listów. Między innymi prosiłem o zalegalizowanie Miesiąca Dziecka. Nareszcie dziś nadeszło pismo z zezwoleniem na otwarcie szkół powszechnych. Natychmiast zwołałem komisję i odbyłem z nią posiedzenie.
Otrzymałem rozkaz od komisarza zaaresztowania niejakiego Siroty z tzw. „Pogotowia Ratunkowego”10.
Jutro pragnąłem od południa mieć urlop. Niestety, muszę zostać, bo z komisarzem mam zwiedzić wystawy.

6 IX 41 – Rano z Szeryńskim u Mendego i Brandta.

7 IX 41 – W „Brijusie” w Otwocku. Wieczorem powrót do domu.

9 IX 41 – Rano Gmina. Wiadomość o śmierci 51 robotników w obozie. Posiedzenie Komisji Szkolnej.
Wybór Komisji Programowej i Finansowej.

9 IX 41 – Rano Gmina. Zjawił się urzędnik od Hagena Starkę ze Skonecznym11. Oświadczył, że Ganc12 ma mieć 200 porządkowych, z którymi będzie zwalczał epidemię. Mam opłacać porządkowych po 6 zł dziennie.

Doręczyłem Auerswaldowi meldunki o 51 w obozie, o nadużyciach kolumn dezynsekcyjnych13. Otrzymałem zezwolenie na Miesiąc Dziecka14, na pożyczkę 3 mln zł dla Zakładu Zaopatrywania.

10 IX 41 – Rano Gmina. Nie pamiętałem, że to dziś środa. Gdzie się podział wczorajszy wtorek?

Kikuś pojechał do Otwocka do Romy. Dziwny pies – ucieka od suk, speszony przez ludzi. Największym demoralizatorem zwierząt jest człowiek.

11 IX 41 – Rano Gmina. Jaszuński wraz z technikiem budowlanym opracowuje memo dla Auerswalda w sprawie granic ghetta celem obrony dzielnicy południowej do Chłodnej. Proponuje się most przez Żelazną Bramę, przez Chłodną względnie szlaban na rogu Żelaznej i Chłodnej i mury wzdłuż Chłodnej po obu stronach. Poza tym na Okopowej z mostem przez Okopową na cmentarz. Ostatnie należy jeszcze zmienić, bo zmarłych nie będzie można przenosić przez most.

12 IX 41 – Rano Gmina. Po obiedzie u Auerswalda. Otrzymujemy znowu 1 000 000 zł, 250 000 na zwalczanie epidemii pod znakiem zapytania. Dzwoniłem do Ivánki, dyrektor finansów Magistratu obiecał pomówić z Fribolinem w tej sprawie. Byłem na Stawkach. Obejrzałem dom dla uchodźców, obecnie pusty. Mieszkańcy (aryjczycy) rozebrali piece, kuchnie. Nie ma kanalizacji. A mieliśmy tu przeprowadzić do 66 pomieszczeń naszych uchodźców z Elektoralnej i gmachu Chinuchu15, aby tamte lokale zająć na szkoły.
Na tejże ulicy biedny kamasznik z żoną (starcy) mają pracownię w małym sklepiku. Przez ten sklepik przechodzi ludność na Niską. Nawet trupy się tędy przenosi.

13 IX 41 – Rano u Brandta. Scena z Eljaszem. Morgensterna nie można uratować. Prosiłem o zwolnienie rabina Wajnberga16. Ciekawa indywidualność i ciekawe nastawienie. Miał poglądy odmienne od wszystkich Żydów.

Po południu Auerswald zażądał, aby służba przeprowadziła do 15-go o 15 ankietę, ilu mieszkańców poniżej 14 i powyżej 14 lat mieszka w południowej części ghetta niżej linii. Chodzi o plus-minus 100 dzieci. Nie zdaję sobie sprawy, czy chodzi o wysiedlenie, czy przesiedlenie. Na zapytanie Auerswald nie udzielił konkretnej odpowiedzi.
O 3 p.p. wyjechałem do „Brijusu”.

14.IX 41 – W Otwocku. Powietrze, las, oddech.

15 IX 41 – Rano 7.30 Gmina. O 10-ej u dra Hagena z Milejkowskim i Skonecznym. Zażądał wydalenia Syrkin-Biernsteinowej17 i polecił zreorganizować aparat walki z epidemią. U góry zaproponowałem Hirschfelda, nad nim Milejkowski. Potem u dra Fribolina w sprawie nowego miliona. Wreszcie u dyr. Ivánki w tej samej sprawie. Potem u Auerswalda.

Sprawa południowego ghetta zła. Nawet ja na Elektoralnej nie jestem pewny18. i Wczoraj w SD z Szeryńskim i Czaplickim19. Na rogu Chłodnej zatrzymał nas z wachy, wyciągnął z auta i przeszukał auto i teki. Oświadczył, że Żydzi to… W teczce Czaplickiego znalazł pałką policyjną i zrobił kwestię.

Wieczorem odwiedziła żonę niejaka Werflowa, a potem Anka Lewowa. Obie wcieliły niepokój w duszę co do losu dzieci. Lewowa leczy mi zęby i w tej sprawie przyszła. Zauważywszy co zrobiła, zaczęła z kolei uspokajać żonę. Oświadczyła, że i ona jest w tym samym położeniu (naprawdę była w lepszym). Nad ranem zakomunikowano mi, że wyskoczyła z 4-go piętra o 3 nad ranem.

16.IX 41 – Rano Gmina. Bieżące kłopoty. O 2-ej pochowano Lewową. Jutro będą u Auerswalda. Postarał się w sprawie dzielnicy o audiencję u gubernatora.

17.IX 41 – Rano Gmina. Przykrości z Wytwórczością20 (krajanie w warsztatach). Pogłoski o małym ghetcie. Ludzie siedzą na walizkach. Magistrat (Wydział Kwaterunkowy) otrzymał polecenie wysiedlenia do 10 października Polaków z zachodniej części przylegającej do ghetta (Wolność etc.).
Jest tam miejsce na 30 000 mieszkańców. Południe ghetta 95 000. Poza tym ma być wydzielona z ghetta część około Bonifraterskiej.

Wezwał mnie na jutro na godz. 9 Stabenow.

18 IX 41 – Rano Gmina. Zostałem wezwany przez dr. Stebenowa²¹, który razem z Lewetzowem zaprowadził mnie do zastępcy komendanta dr Kah²². Tu oświadczono mi, że „Rettungshilfe” dawno ubiega się o podporządkowanie Radzie i zapytano, dlaczego nie przyłączyłem jej do Rady.
Odpowiedziałem, że właściwie jest JHK, która zresztą ma Pogotowie Ratunkowe. Zażądano ode mnie wyjaśnienia na piśmie.
Przy sposobności poruszyłem sprawę racji żywnościowych, walki z epidemią, szmuglu. Oświadczyłem, że 5% szmuglu idzie przez mury, a więc nowe mury ghetta nie ukrócą szmuglu. Natomiast powstała wśród ludności panika, która działa deprymująco na nią, hamuje życie gospodarcze, i wywołuje depresje psychiczne²³. Potem udałem się do Kamlah i prosiłem o wstawiennictwo w sprawie nowego przesiedlenia ludności. Po powrocie do biura zastałem pismo komisarza, zwalniające dra Sirotę.

Do Gminy zjawił się Gancwajch i oświadczył, że rozmawia z dr. Kah w sprawie ghetta. Dodał, że wycofał się z życia publicznego i zajmuje się handlem, dostawami materaców, koców itp.

19 IX 41 – Rano Gmina. Potem do Stabenowa. Doręczyłem żądane memo, opracowane przez Służbę Porządkową łącznie z Zundelewiczem i Szereszewskim. Oświadczyli, że „Rettungshilfe” należy rozwiązać bo jest zbędne. Mendemu doręczyłem odpis pisma.

W Gminie znów odwiedził mnie Gancwajch i oświadczył, że ktoś gdzieś zwalcza ghetto.

Z rana wrócił Auerswald, który był w Krakowie. Pierwsze pytanie, czy się robi mury. Lichtenbaum odpowiedział, że nie, bo nie było takiego zarządzenia. Tymczasem za kulisami toczą się narady.
Niektórzy przeciwni są murom. Są oznaki odprężenia.

Rozdałem dziś ogromne sumy na różne cele Rady i Opieki. Magistrat (Urząd Kwaterunkowy) zwrócił się do administracji domów na zachód od ghetta, aby mieszkańcy szukali dla siebie mieszkań do 10 października.

20 IX 41 – Rano Auerswald. Probst²⁴ prosił Lichtenbauma i Haendla o rozumny plan mostów etc., ewentualnie bez wyłączenia południowej dzielnicy. Auerswald na moje zapytanie oświadczył, że plan skrócenia ghetta dalej jest aktualny. Prosiłem go o audiencję u gubernatora. Obiecał to uczynić.
Pozwolił na wspólne nabożeństwo w areszcie żydowskim na święta Noworoczne i Sądny Dzień. Prosiłem o Sukkoth²⁵ też. W końcu zrezygnowałem z nich, aby otrzymać pierwsze 3 dni.

O 12.30 ledwo zdążyłem na akademię Miesiąca Dziecka. Zebranie było bardzo liczne w kinie „Femina”. Przemawiali po moim zagajeniu, Berman²⁶, Niunia, Neustadt, Przedborski²⁷, Giterman etc.
Zadeklarowałem zł 100 000 na pomoc dla dziecka. Największe powodzenie, sądząc z oklasków, miała Niunia.

Auerswald był w Krakowie. Omawiano sprawy ogólne. Między innymi epidemię. Postanowiono wprowadzić ghetta w różnych miastach.

21 IX 41 i 22 IX 41 – Rano Gmina i u Auerswalda. Potem do „Brijusu”. Nowy Rok²⁸.

23 IX 41 – Nowy Rok – Rano wróciłem do Warszawy. Gmina. Urzędowałem.

Byłem u Kulskiego. Magistrat, memo do władz z negatywnym stanowiskiem co do nowych granic.

24 IX 41 – Rano Gmina. Potem u Auerswalda. Oznajmił, że Sienną po nieparzystej stronie wyłącza się z ghetta. Jeszcze w tym tygodniu. Co do reszty ghetta, to sprawa jeszcze nie wyjaśniona. Załatwiać się ją będzie strefami. Meble przewiezie się na zarekwirowanych rykszach. Musimy dbać o to, aby ludność nie zabierała drzwi i okien. Zostaną udzielone pożyczki (?) czy też zapomogi (?) na transport.
Kto do 5 IX 41 przewiezie swoje rzeczy, temu się pozwoli przewieźć wszystko.

Otrzymałem list od Auerswalda w sprawie niejakiego Bronisława Poborcy, aby mu dać zbadać sprawę węglową. Ewentualnie Auerswald poleci go zaangażować w Zakładzie Zaopatrywania] lub też w Gminie po otrzymaniu od niego sprawozdania w sprawie węgla. Poborca się zgłosił, oświadczył, że jest Żydem i wielokrotnie to podkreślił. W zeszłym roku dzwonił w jego sprawie niejaki Nowakowski rzekomo w imieniu Krwali, polecając go – i to energicznie – na urzędnika.

25 IX 41 – Rano Mende, który wezwał mnie i Szeryńskiego, bo wyjeżdża. Potem u Lewetzowa i Stabenowa w sprawie ghetta. Powiedzieli, że Kah pójdzie do gubernatora w tej sprawie. Potem u Bischofa, który pisze do komisarza na podstawie memo Rady Gospodarczej. O 3 p.p. ma się odbyć wymiana zdań niemieckich czynników.

Komendantura pisała do generalnego gubernatora w Krakowie i otrzymała odpowiedź, że sprawa jest omawiana. Auerswalda widziałem na chwilę. Jedzie podobno do Otwocka, aby sprowadzić drzewo do drutów kolczastych.

Policja Kryminalna dzwoniła, że aresztowano młodego Sachsenhausa, syna słynnego ojca²⁹. Młody Sachsenhaus stał na czele bandyckiej szajki.

26 IX 41 – Rano Gmina. Wczorajsze posiedzenie w Palais Brühl skończyło się uchwałą o wyłączeniu z ghetta południowej części. O 5-ej byłem u Auerswalda. Zapytał, w jaki sposób mają być oddane klucze mieszkańców nieparzystej strony Siennej. Ustalono, że administratorzy mają je doręczyć komisariatom. Polecił zbadać ilość pokoi mieszkańców w poszczególnych domach, fabryk etc. tudzież mieszkańców. Wyjeżdża na kilka dni do Berlina. Zapytałem Probsta, gdzie ulokować mieszkańców.
Odpowiedział, że liczy na nasze organizatorskie zdolności. O Jasiu wiadomości, że wyjechał.

27 IX 41 – Rano Gmina. Nadeszły dwa listy od Aeurswalda. W jednym polecenie, aby Żydzi – zamieszkali po nieparzystej stronie Siennej łącznie z Żydami z Twardej, Sosnowej i Wielkiej na południe od Siennej – przenieśli się do 5 X 41 na północ ghetta poza ulicę Chłodną. Drugi list dotyczy statystyki małego ghetta.
Przesłałem okólniki do Komitetów Domowych w powyższej sprawie i ostrzeżenie, aby nie paskowano mieszkaniami. Na mieście panika.
Techniczno-Budowlany Wydział opracował plan rozwiązania ghetta w inny sposób, tak, aby 15 000 Żydów zamieniło mieszkania z 15 000 chrześcijan. Poza tym mosty i bramy.

Haendel i Lichtenbaum pojechali do Otwocka celem sprowadzenia pali do drutów kolczastych. Drut podobno jest.

28 IX 41 – Rano Gmina. Zebranie komisji kwaterunkowej. Policja żąda domu na Dzikiej. Praca! Praca!
Należę zresztą do ludzi pracowitych z nudów.

29 IX 41 – Rano Gmina. Posiedzenie Rady w sprawie przesiedlenia. Opracowano plan podziału na sekcje. Zjawili się społecznicy, aby ich dopuścić do pracy, czemu zadość uczyniono. Haendel i Lichtenbaum dowiedzieli się od Probsta, że Jesuiterowi³⁰ podoba się plan, opracowany przez Biuro Techniczne, według którego tylko 15 000 Żydów miałoby się przesiedlić.

Rozen referował sprawę przymusu pracy, bo nie można zebrać nawet 2000 ludzi w Warszawie.

30 IX 41 – Rano Gmina. Po obiedzie do Otwocka.

—————————————————————–

Przypisy:
7 Były to nie tylko wykazy zmarłych w różnych okolicznościach w getcie, ale także w obozach (oczywiście niepełne).
8 Paczki żywnościowe (por. zapis z 3 IX 1941) nadsyłane z prowincji i z zagranicy za pośrednictwem krajów neutralnych.
9 – iej Policji tzw. „granatowej”.
10 Dr Sirota, syn znanego kantora Wielkiej Synagogi w Warszawie Gerszona Siroty, zaufany Gancwajcha, kierował „Rettungshilfe”, instytucją pseudo filantropijną.
11 „Skoneczny” to Skonieczny, zob. zapis 12 V 41.
12 Dr Tadeusz Ganc, przed wojną mjr, lekarz Wojska Polskiego, z ramienia Gminy kierował akcją przeciwepidemiczną. Po wojnie dyrektor Państwowego Szpitala Klinicznego. Zmarł w Warszawie w 1972 r.
13 Nadużycia kolumn dezynfekcyjnych polegały na tym, że pod pozorem karania winnych uchylania się od dezynfekcji grabiono lub niszczono im mienie, przede wszystkim ubrania i pościel.
14 „Miesiąc Dziecka” był proklamowany przez Centos w okresie od 15 września do 15 października (również w 1940 r.), chodziło przede wszystkim o przyjście z pomocą dzieciom najbiedniejszym i bezdomnym. Pisze o tym także Ringelblum (Ksowim, s. 315 i 328).
15 iego gimnazjum „Chinuch”.
16 Rabin Abraham Wajnberg gromadził wokół siebie licznych uczniów, którzy nie bacząc na głód i tragiczną sytuację oddawali się nauce i rozmyślaniom religijnym, widząc w tym jedną z dróg do zbawienia. 2 VIII 1942 r. został zabrany wraz ze swoimi uczniami do Treblinki. Kilku z nich przeżyło w bunkrze przy ul. Miłej (H. Seidman, Dziennik getta warszawskiego, Buenos Aires 1947, s. 36, 199, 200).
17 Była kierowniczka Wydziału Zdrowia Rady.
18 Elektoralna, na której mieszkał Czerniaków, została wyłączona z getta.
19 Michał Czapliński, jeden z zastępców Szeryńskiego.
20 Towarzystwo Handlowe zajmujące się wytwórczością powstałe w getcie z ramienia Centrali Związku Kupców i Związku Rzemieślników. Mieli tu także swój udział niektórzy funkcjonariusze Gminy.
²¹ Dr Gerhard Stabenow, funkcjonariusz SiPo, podwładny dra Kah (zob. przypis 22). Współwłaściciel firmy „Tesch i Stabenow” w Hamburgu, która m.in. dostarczała gazy trujące (cyklon B) do obozów zagłady.
²² Dr Ernst Kah, kierownik Wydziału III, SiPo w Warszawie.
²³ Istotnie, pogłoski o zmniejszeniu obszaru getta były alarmujące. Ringelblum pisze w połowie września: „Nastroje w mieście są okropne. Ponownie zawisła groza zmniejszenia getta o 40%. Ma się zlikwidować małe getto, tj. odcinek od ul. Chłodnej. Przyczyną tego jest, że ma przybyć do Warszawy 1½ milionowe wojsko i nie ma dla niego miejsca […]. W ostatnich dniach stała się aktualna kwestia Siennej i Śliskiej. Ma to być pierwszy etap likwidacji małego getta” (Ksowim, s. 297).
²⁴ Hermann Probst, kierownik jednego z wydziałów u Auerswalda.
²⁵ ku rozpoczęło się 7 października.
²⁶ Dr Adolf Berman ur. 1906 w Warszawie, zmarł w Izraelu w 1979; w getcie członek dyrekcji Centosu (Centralnego Towarzystwa Opieki nad Sierotami). Po wyemigrowaniu był prezesem Związku Kombatantów- Bojowników Antyhitlerowskich w Izraelu i członkiem kierownictwa Międzynarodowej Federacji Bojowników Ruchu Oporu „FIR”. W getcie był jednym z organizatorów Bloku Antyfaszystowskiego. Po nielegalnym wyjściu z getta w 1942 r., jako mąż zaufania polskiego i żydowskiego ruchu oporu, działał w konspiracji, sprawując m.in. funkcję sekretarza tajnej organizacji „Żegota”, będącej Komitetem Pomocy społeczeństwa polskiego dla Żydów, uciekinierów z getta. (Zob. A. Berman, Blok Antyfaszystowski. Ze wspomnień), „Biuletyn ŻIH” nr 2-3/114- 115, 1980, s. 77-98.
²⁷ Dr Jan Przedborski, lekarz-pediatra, współpracował z Centosem. Zginął w Oświęcimiu.
²⁸ Żydowski Nowy Rok (5702 rok) święto Rosz Haszana.
²⁹ Jak podaje Ringelblum, Sachsenhaus-ojciec był to Żyd z Niemiec, prawdopodobnie agent gestapo (Ksowim, s.170).
³⁰ Major Max Jesuiter, SS-Sturmführer, funkcjonariusz dowództwa SS i policji w dystrykcie warszawskim.