Migracje międzynarodowe we współczesnym świecie

Nielegalna imigracja – zagrożenia czy czynnik determinujący rozwój cywilizacji.

Autor – Beata Turczyn.

Część pierwsza.

Cechą definicyjną obecnego wieku migracji są zagrożenia, jakie międzynarodowa migracja stwarza dla suwerenności państw, a zwłaszcza ich zdolności do regulowania i przepływu ludzi przez granicę. Skala nielegalnej migracji na obszarze całego globu chyba nigdy nie była większa niż obecnie.

Te ruchy ludności przybierają wiele postaci: ludzie migrują jako robotnicy fizyczni, wykwalifikowani specjaliści, przedsiębiorcy, uchodźcy lub członkowie rodzin wcześniejszych migrantów. Można przypuszczać, iż na skutek rosnących nierówności w dystrybucji dóbr pomiędzy poszczególnymi krajami i kontynentami, coraz więcej ludzi będzie się przemieszczać w poszukiwaniu lepszych warunków życia, a czynniki polityczne, środowiskowe i demograficzne zmuszą wiele osób do szukania schronienia poza ojczystymi krajami. Kryzysy polityczne, ekonomiczne, wojny, bieda wyzwalają w ludziach lęk, nieufność strach o życie swoje i rodziny. To rodzi bardzo często chęć zmiany miejsca zamieszkania na bardziej bezpieczne i dostatnie, gdzie będzie można znaleźć pracę, nakarmić rodzinę i spokojnie żyć. Tym co nowe w ostatnich latach jest zasięg globalny tych przemieszczeń, ich oddziaływanie na politykę, również międzynarodową oraz ogromne konsekwencje ekonomiczne i społeczne.

Pod koniec lat siedemdziesiątych zaczął wyłaniać się nowy paradygmat w postaci teorii globalizacji, która stała się powszechnie akceptowaną ramą dla debat dotyczących międzynarodowej migracji. Globalizację często przedstawia się jako przede wszystkim proces gospodarczy. Co znaczy, że aktywność ekonomiczna wcześniej skoncentrowana w gospodarkach narodowych, obecnie rozlewa się poza ich granice.

Zagłębiając się w obszar migracji ludzi warto się zastanowić, jakie znaczenie ma dla człowieka to zjawisko. Nie są one zjawiskiem nowym dla współcześnie żyjących. Jak stwierdza Lech Leciejewicz „migracje są trwałym elementem bytu człowieka, pochodną jego relacji ze środowiskiem naturalnym, czyli warunków ekologicznych, również jednak relacji międzyludzkich: społecznych, politycznych, kulturowych”. Jak twierdzi Lubomir Czupkiewicz, to migracje przyczyniły się do rozwoju cywilizacyjnego świata, powodując wymianę kulturową i ekonomiczną, to migracje były przyczynkiem powstania wielu nowych państw. Wiadomo dziś że to wędrówki ludów pierwotnych zapoczątkowały stopniowy rozwój cywilizacyjny ludzkości. Mamy wiele popularnych teorii na temat pochodzenia człowieka, a zarazem początków wielkiej migracji i często jest tak, że stoją one ze sobą w sprzeczności, ale mają jedną wspólną cechę: motorem napędowym rozwoju prehistorycznej ludzkości była wielka światowa migracja jej przedstawicieli. Także późniejsza historia człowieka przeplatana była mniejszymi czy też większymi migracjami obejmującymi swym zasięgiem kontynenty. Wspomnieć należy także o przybyciu na tereny dzisiejszej Europy Słowian, Madziarów, Cyganów, o kształtowaniu się osadnictwa niemieckiego w Europie Wschodniej, czy też migracji Żydów. Wiadomo też, że migracje z Bliskiego Wschodu na południe Europy i później na północ wprowadziły ówczesną kulturę rolniczą na europejski kontynent. Zaczątkiem znaczących migracji była epoka wielkich odkryć geograficznych. Wiemy przecież o niechlubnej, aczkolwiek mającej istotne znaczenie migracyjne, epoce niewolnictwa i kolonizacji (kontynent afrykański i amerykański). Nie mniej ważną rolę w historii światowych ruchów migracyjnych odegrała europejska ekspansja w Ameryce Północnej i Południowej w XIX w.

Wiek XX wydaje się być szczególnie aktywnym w kwestii masowych ruchów ludności. Aktywność tę determinowały przede wszystkim dwie wojny światowe, światowy kryzys gospodarczy w okresie międzywojennym, czy też czasy totalitaryzmu w Europie będące przyczyną uchodźctwa, deportacji, czy też migracji na podłoży ekonomicznym. W okresie tym zjawisko to objęło około 100 mln ludzi, a w samej Europie około 50 mln. Był to przede wszystkim czas migracji niechcianych. Niechcianych z punktu widzenia państw przyjmujących, jak i też niechcianych przez samych emigrantów, bo wymuszonych. Jak pisze Dariusz Słota „wiek XX odwrócił proporcje między migracjami swobodnymi i przymusowymi”. Gdy te drugie rosły, to pierwsze malały z powodu wojen, restrykcji w krajach imigracyjnych, Wielkiego Kryzysu, wreszcie polityki paszportowej krajów komunistycznych. Ten niespotykany wzrost migracji przymusowych związany był z wielkimi wydarzeniami i procesami społeczno –politycznymi.

Na historii Europy zaciążyły też dwa największe totalitaryzmy: hitlerowski i stalinowski. Te wydarzenia miały niebagatelny wpływ na sam proces migracji, jaki i też na rozwój jej nowych form. Wydaje się, że już w tedy był to sygnał postępującego upolitycznienia problemu migracji w Europie.

W powojennej Europie Włodzimierz Anioł wyróżnia pięć najważniejszych fal ruchów ludności. Pierwsza to mająca swe źródło w skutkach II wojny światowej: przemieszczanie się ludności na skutek zmian granic państwowych, ale i powroty olbrzymich mas ludności w wyniku zakończonych działań wojennych. Druga fala związana jest z procesem likwidacji kolonii zamorskich, co znaczyło powroty z byłych kolonii nie tylko etnicznych Europejczyków, ale i znacznej części liczby ludności mieszanej, głównie do Wielkiej Brytanii, Francji, Portugalii, Holandii, Belgii i Włoch. Kolejna fala to ruch ludności będący skutkiem  pojawienia się w latach 60-tych w Europie Zachodniej zapotrzebowania na tanią siłę roboczą w związku z dynamicznym rozwojem gospodarczym w Austrii, RFN, Belgii, Holandii czy Szwajcarii. Zorganizowane grupy emigrantów przemieszczały się głównie z Turcji, Jugosławii oraz też z Portugali i Włoch. Następna grupa osób to uchodźcy w latach 80-tych i 90-tych z krajów tzw. bloku wschodniego. Byli to uciekinierzy przed prześladowaniami ze strony komunistycznego aparatu władzy na zachód Europy. Upadek Bloku Wschodniego symbolizowany przez solidarnościowy okrągły stół w Polsce, zburzony Mur Berliński w Niemczech, Aksamitna Rewolucja w Czechosłowacji, czy wreszcie Pierestrojka w ZSRR (Upadek Związku Radzieckiego), spowodowały otwarcie dotychczas zamkniętych granic. To z kolei stało się przyczynkiem wyraźnego  zdynamizowania migracji zarobkowej z biedniejszej Wschodniej do bogatszej Zachodniej Europy.

W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ekonomiści zajmujący się rozwojem podkreślali, że migracja zarobkowa stanowi integralny składnik modernizacji. Przede wszystkim przyglądali się konsekwencjom rozwoju dla migracji, ale również zwrotnemu wpływowi migracji na rozwój. Chodziło o to czy zmniejszenie się nadwyżki siły roboczej (a zatem i bezrobocia) na obszarach pochodzenia migrantów i napływ kapitału w postaci transferów pieniężnych od imigrantów, czyli pieniędzy które migranci wysyłają do swoich rodzin i społeczności lokalnych, mogą podnieść poziom produktywności i dochodów. Rządy państw takich jak Maroko, Turcja i Filipiny podzielały ten pogląd i zachęcały w tym okresie swoich obywateli do migrowania do Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, a później do państw rejonu Zatoki Perskiej. Rządy te twierdziły, że eksport siły roboczej ułatwił rozwój gospodarczy w kraju. Jednak długookresowe rezultaty programów rekrutacji siły roboczej okazywały się niezadowalające. Przyniosły mało korzyści krajom pochodzenia, na co wskazuje seria analiz poświęconych Turcji (Paine 1974, Abadan-Unat 1988, Martin 1991). W konsekwencji pojawiło się dość pesymistyczne przekonanie, że migracja podkopuje szanse na lokalny rozwój gospodarczy, doprowadzając do stagnacji i zależności.

Pod koniec lat siedemdziesiątych zaczął wyłaniać się nowy światopogląd w postaci globalizacji, często przedstawianej jako przede wszystkim proces gospodarczy. Co rozumie się w ten sposób, że aktywność ekonomiczna, wcześniej skoncentrowana w gospodarkach narodowych, teraz rozlewa się poza ich granice.

Paradygmat globalizacji stał się powszechnie akceptowaną ramą dla debat dotyczących międzynarodowej migracji. Głównymi graczami w tym nowym świecie gospodarczym są wielonarodowe korporacje, robiące interesy w wielu krajach , a także globalne rynki finansowe i towarowe. Za sprawą elektronicznego handlu rynki działają bez przerwy i bez granic. W oczach teoretyków tego procesu wspomniane przepływy, wraz z będącą ich skutkiem integracją gospodarczą i społeczną, doprowadziły do nowego ładu światowego z typowymi dla niego instytucjami i konstrukcjami władzy. Otwieranie rynków i demontowanie osłon chroniących zorganizowaną siłę roboczą uruchomiło kolosalne przemiany w społeczeństwach dawnych państw przemysłowych. Przenoszenie produkcji do gospodarek o niskich płacach np. meksykańskich, stref produkcyjnych w Azji Południowo-Wschodniej stało się normą. Globalizacja pozostaje kluczowym kontekstem dla zrozumienia migracji XXI w. Z jednej strony globalizacja pobudza migrację i modyfikuje jej kierunki oraz formy. Z drugiej strony migracja stała się nieodłącznym składnikiem globalizacji i sama w sobie jest siłą, która modyfikuje kształt społeczeństw.

Koncepcja rewolucji naukowej i technicznej, napędzanej przez komputeryzację, tkwi u podstaw przekonania, że globalizacja to proces zarówno nowy, jak i nieunikniony. Współczesny świat stał się dla człowieka o wiele bardziej dostępny niż kiedyś. Swoboda podróżowania i przemieszczania kiedyś utrudniona warunkami naturalnymi, technicznymi, a także polityczno- ustrojowymi, stała się dziś po prostu ogólnie czymś dostępnym, powszechnym. Przykładem tego może być w Europie strefa Schengen, co uważane jest za największe osiągnięcie integracji Unii Europejskiej. Głównym celem jej utworzenia miało być zapewnienie bezpieczeństwa państwom, które zdecydowały się wstąpić do układu.

Koniec części pierwszej.

Beata Turczyn.