Historia Grup Oporu “Solidarni”

Grupy Oporu “Solidarni” funkcjonowały w konspiracji, w ostatnim okresie istnienia PRL-u, w latach 1982-1989. Były organizacją antykomunistyczną wywodzącą się z Solidarności. Grupy były tworzone przez wiele środowisk przeważnie się nie znających, czasem ze względu na konspirację nie wiedzących w ogóle o swoim istnieniu. Zostały założone w Warszawie przez Teodora Klincewicza (ps. “Borys”, “Rafał”, “Teoś”), wiceprzewodniczącego Komisji Krajowej NZS i przewodniczącego NZS na Politechnice Warszawskiej ukrywającego się od 13 grudnia 1981 roku. Od początku grupy podporządkowały się Regionalnej Komisji Wykonawczej Regionu “Mazowsze” NSZZ “Solidarność”. W organizacji tej działało aktywnie w latach 1982-1989 ponad 300 osób.

Grupy, według planów ich organizatora – Teodora Klincewicza za swój główny cel miały inną działalność niż drukowanie i kolportaż gazet i książek. Miały prowadzić “akcje miejskie” – ulotkowanie, karanie donosicieli i kolaborantów, zajmować się legalizacją – czyli wyrobem fałszywych dokumentów dla potrzeb podziemia, przygotowywaniem i obsługą manifestacji, przygotowaniem się do starcia z milicją na wypadek ogłoszenia strajku generalnego. W ramach Grup Oporu powstała, później usamodzielniona “Sekcja Transportu” – zajmująca się odbiorem, przechowywaniem i dystrybucją przemycanego ze Szwecji sprzętu dla podziemia. Teodor Klincewicz założył również Oficynę Wydawniczą “Rytm” wydającą różne publikacje w latach 1983-1989. “Grupy Oporu” wsławiły się spektakularnymi akcjami ulotkowymi i nagłaśniającymi, np. audycja dla więźniów aresztu śledczego na Rakowieckiej, powstała swoista gazetka ulotkowa “Kurier Mazowsza”, która sypana z dachów dostarczała mieszkańcom Warszawy bieżących wiadomości. Wieszano ogromne, dochodzące nieraz do kilkunastu metrów transparenty, nadawano nielegalne audycje radiowe informując w ten sposób Polaków o oporze wobec komunistycznej władzy.

Historia Grup Oporu Solidarni jest bardzo trudna do opisania ze względu na konspiracyjny charakter działań, swoją zmienność, powstawanie i upadanie różnych inicjatyw, wymianę ludzi, a także przechodzenie konkretnych osób, lub nawet grup do innej działalności. Powstało na ten temat kilka filmów dokumentalnych ( np. „Teoś” Michała Nekanda – Trepki, czy „Grupy Oporu” Marii Dłużewskiej ), napisano liczne artykuły, dostępne m.in. na tej stronie internetowej. Historia GO Solidarni jest przedstawiona najpełniej w publikacji Janusza Ramotowskiego „ „Sto razy głową w mur” wydanej w Warszawie w 2013 roku przez Instytut Pamięci Narodowej.

Współpracę Grup Operacyjnych „S” z ks. Jerzym Popiełuszką wspomina Jan Kulczycki
“Kilku kolegów, uczestników Grup Specjalnych RKW, przemianowanych w 1983 roku na Grupy Oporu „Solidarni”, utrzymywało z księdzem Jerzym bliskie kontakty nie tylko jako jego parafianie. Była to bardzo wygodna, naturalna forma spotkań, przynajmniej do pewnego momentu.

Ksiądz Jerzy utrzymywał bardzo bliskie kontakty z naszymi instruktorami z KEDYW AK, m.in. z płk. Wincentym Kwiecińskim, w pogrzebie którego uczestniczył do samego końca. Musiał mu być bardzo bliskim człowiekiem, bo stał na grobem płk. Kwiecińskiego, czekając na zakończenie wszystkich prac. Po ułożeniu na grobie ostatnich wiązanek modlił się jeszcze przez chwilę i dopiero odszedł.

Koledzy szkoleni przez instruktorów z KEDYW AK prowadzili dla ks. Jerzego rozpoznanie środowiska Huty Warszawa, dostarczając informacje nt. podejrzanych lub niebezpiecznych ludzi. Od Księdza otrzymywaliśmy odwrotną drogą namiary na „księży patriotów”, których należało unikać i ostrzegać przed nimi wiernych.

Jeden z kolegów wspominał, że po wprowadzeniu stanu wojennego, prowadząc „wędrowny” tryb życia, miał „niedobory finansowe” i ks. Jerzy był pierwszym człowiekiem, który przekazał mu zapomogę pieniężną. Nie potrafi powiedzieć, z jakiego źródła. Pojawiające się w otoczeniu Księdza nowe osoby musiały być weryfikowane i uwierzytelniane, czym zajmowali się ludzie z Grup Oporu „Solidarni” i oficerowie Informacji Defensywnej AK. Poza tym, ks. Jerzy był dla niektórych, po prostu „Jurkiem”, z którym gadało się o wszystkim, jadało kolacje i paliło papierosy. Niestety, nie udało się go uchronić. Byliśmy, mimo wszystko, amatorami, a mordercy zawodowcami z nieograniczonymi funduszami.

Grupy Oporu „Solidarni” uczestniczyły w pogrzebie ks. Jerzego. Wieniec przez kordon milicji i SB został wniesiony bez szarfy. Szarfę do wieńca pogrzebowego wniósł wcześniej do kościoła chyba któryś z księży i dopiero tam została doczepiona. Jest tam do dzisiaj.”

Kulczycki Jan Włodzimierz, ur. 1947 r. w Warszawie . W latach 1981-1989 r. należał do Grup Specjalnych RKW a następnie do Grup Oporu „Solidarni”. Pracował w punkcie pomocy charytatywnej. Dostarczał Grupom materiały poligraficzne, narzędzia oraz medykamenty. Wspierał rzeczowo represjonowanych. Odbierał transporty materiałów i sprzętu z Niemiec, organizował lokale dla ukrywających się działaczy. Brał udział w akcjach ustawiania urządzeń nagłośniających, kolportował ulotki, prasę i podziemne wydawnictwa, wywieszał plakaty i transparenty. Występował w kościołach na terenie Polski w przedstawieniu „Ksiądz Kardynał Wyszyński a sprawa polska”. Pan Jan Kulczycki prowadził „szkolenia” z zasad postępowania po zatrzymaniu przez organy bezpieczeństwa. Brał udział w akcjach rozpoznawczych na rzecz struktur podziemnych „Solidarności”. Fotografował zdarzenia i akcje milicji podczas demonstracji ulicznych.

 

 

Żródła: Historia Grup Oporu “Solidarni” http://grupyoporu.pl/historia/

https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/79707,Krzyze-Wolnosci-i-Solidarnosci-dla-dzialaczy-Grup-Oporu-Solidarni-Warszawa-19-pa.html