Wybory samorządowe blisko, a w Pruszkowie … ?

 

No właśnie. Jak w Pruszkowie przygotowujemy się do wyborów samorządowych?. Jak partie i organizacje społeczne informują mieszkańców o swoich planach uczestnictwa w wyborów?

            Oficjalnie tylko Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło swego kandydata na prezydenta Pruszkowa – pana Konrada Sipierę. Decyzja ta okazała się być bardzo kontrowersyjną i wywołała głęboki konflikt w pruszkowskim PiS-ie, doprowadziła do rezygnacji dotychczasowych jego władz i ustanowienia Pełnomocnika Komitetu PiS w Pruszkowie w osobie wspomnianego już p. Konrada Sipierę. Dotychczas nie pojawili się inni kandydaci, typowani przez partie opozycyjne czy organizacje społeczne. Nie oznacza to oczywiście tego, że w skrytości nie trwają intensywne rozmowy i uzgodnienia dotyczące uzgodnienia kandydatów na stanowiska samorządowe w Pruszkowie i Powiecie.

            Jak mieszkańcy Pruszkowa postrzegają sytuację przed wyborami samorządowymi? Przy braku jakichkolwiek oficjalnych badań przeprowadzonych przez lokalne władze partyjne czy społeczne dotyczących zbliżających się wyborów i nastrojów społecznych, pomocną okazała się pani Ania z TVP Info (program „W tylewizji”), która na początku sierpnia przeprowadziła krótkie rozmowy z mieszkańcami miasta. Wynika z nich, że mieszkańcy wiedzą, że na prezydenta miasta kandyduje „syn wojewody,” a opozycja poddawana jest „bezustannej inwigilacji, podsłuchom, rząd niszczy demokrację, itp. itd. Po prostu wstyd być Polakiem, faszyzm u wrót” – po prostu koszmar.

            Jakie wnioski można wyciągną z powyższej oceny mieszkańców?

Po pierwsze: Samorządowa kampania wyborcza będzie przebiegała w atmosferze widocznego konfliktu wewnątrz pruszkowskiego PiS i z obrazem jego kandydata na prezydenta Pruszkowa, pana Konrada Sipiery – jako dyplomowanego zarządcy nieruchomości, syna wojewody mazowieckiego. Nie stwarza to ciekawych perspektyw wyborczych dla tego ugrupowania, które przez swoją okazywaną bezideowość wypiera ze swego grona najbardziej wartościowe jednostki.

Po drugie: Szeroko rozumiana opozycja, swoje działania kieruje w akcje stworzenia wrażenia istniejących na dużą skalę oporów społecznych wobec porządku demokratycznego i w efekcie jego destrukcji. (Astroturfing). Stąd te irracjonalne pomysły tworzenia własnych struktur – w podziemiu albo na obczyźnie, zagrożenie faszyzmem itp.. Wierząc w rozsądek społeczeństwa, trudno wróżyć ewentualny sukces wyborczy takiej opozycji.

Po trzecie: Nie można w kontekście wyborów samorządowych w Pruszkowie zapominać o „trzeciej sile”, czyli rządzącym w Pruszkowie od 20 lat środowisku reprezentowanym przez pp. Starzyńskiego i Kurzele. Jest to środowisko, które przez układ nieformalnych zależności i powiązań sprawuje tak długo władzę, zdobywając poparcie w kolejnych wyborach. (Klasyczny przykład klientelizmu). Środowisko to wypycha do władzy ludzi, którzy zapewnią mu trwałość posad i finansów, nie dopuszczając wizjonerów podejmujących ryzyko nowoczesnego rozwoju miasta. A więc stagnacja, prowadząca do erozji moralnego kręgosłupa ludzi władzy. Lata rządów p. Starzyńskiego to lata troski o pielęgnowania układu zależności i powiązań. Czy ideowi i nowocześni Pruszkowianie chcą dalej pielęgnować ten układ? O tym trzeba zdecydować w zbliżających się wyborach samorządowych!

Ci ideowi i nowocześni Pruszkowianie powinni utworzyć własny komitet wyborczy do wyborów samorządowych, do władz proponować przede wszystkim WIZJONERÓW posiadających kwalifikacje polityczne i moralne oraz odporność fizyczną. Miasto Waszych marzeń mogą stworzyć tylko nowi, młodzi i nowocześni samorządowcy. Na dotychczasowych włodarzy i polityków nie możecie liczyć.

IDEOWI I MŁODZI PRUSZKOWIANIE- DO ROBOTY!

Janczar – 08.08.2018 Pruszków

 

Od redakcji: – Astroturfingkładzenie sztucznej trawy – eufemizm służący do nazwania pozornie spontanicznych, obywatelskich akcji lub inicjatyw podejmowanych w celu wyrażenia poparcia albo sprzeciwu dla idei, polityka, usługi, produktu, wydarzenia. Kampania tego typu ma sprawiać wrażenie niezależnej reakcji społecznej, podczas gdy rzeczywista tożsamość jej inicjatora i jego intencje pozostają ukryteDziałania nazywane astroturfingiem polegają zwykle na udawaniu przez niewielką grupę ludzi rzeszy aktywistów lub konsumentów. Zdarzały się zarówno przypadki prowadzenia ich przez pojedyncze osoby, jak i całe zorganizowane grupy specjalistów, za którymi stało potężne zaplecze finansowe korporacji albo organizacji pozarządowej. Celem astrofotografia jest wywołanie określonego wrażenia, na przykład szerokiego poparcia dla danego polityka i jego programu albo dużego zainteresowania pewnym produktem. Zamiarem może być również zyskanie poparcia społecznego dla danej inicjatywy albo, przeciwnie, zdyskredytowanie jakiejś idei. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Astroturfing)