W Pruszkowie czas na zmiany

Z polityką na  co dzień.

     Wybory coraz bliżej i najwyższy czas zacząć poważnie myśleć o przyszłości Pruszkowa. Czy dalej mają nami rządzić przyspawani do prezydenckich stołków ludzie z grupy Starzyński-Kurzela i inni, czy zdecydowanie postawimy na nową, młodą ekipę polskich patriotów, nowocześnie myślących i szczerze oddanych Polsce i swemu miastu urzędników? Potrzebujemy dla nowoczesnego Pruszkowa nowego Prezydenta, który przedstawi program rozwoju Miasta, przyjaznego jego Mieszkańcom.

     Stare wygi samorządowe na razie milczą, nie ujawniają swoich planów wyborczych, licząc chyba na to, że dotychczasowe ich działania (np. Centrum Kultury?) wystarczą, aby pozostać przy władzy dalej. Jako pierwszy natomiast, na prezydenckim placu boju, pojawił się zgłoszony przez Prawo i Sprawiedliwość, p. K. Sipiera. Skąd i dlaczego, nagle, ma on być kandydatem mieszkańców Pruszkowa na prezydenta? Czym się zasłużył i co sobą reprezentuje? Czy wykształceniem, doświadczeniem w pracy samorządowej, wyjątkową charyzmą i umiejętnością współżycia i współpracy z ludźmi? Oprócz nazwiska kojarzonego z obecnym wojewodą mazowieckim, p. Zdzisławem Sipierą nic nie wiemy o tym kandydacie. Zgłoszona kandydatura wywołała także zdziwienie i protesty, aż do wystąpień z partii włącznie, nawet wśród samych miejscowych członków PiS. Jednym słowem – całkowita niespodzianka i zaskoczenie dla Wyborcy: kogo więc mam wybierać i dlaczego?

     Przypominam wybory samorządowe w roku 2014. W finałowej rozgrywce spotkali się urzędujący od lat p. Starzyński oraz mniej znany w tym czasie młody, inteligentny i „perspektywiczny” działacz PiS-u – p. Maksym Gołoś. Prezydentem został ten pierwszy kandydat (który to już raz…?), jednak p. Gołoś uzyskał około 45% głosów i w efekcie został wybrany na Starostę. W sytuacji, gdy w wyborach startuje kandydat mało znany, zawsze istnieje pewne ryzyko właściwego wyboru, ale w systemie demokratycznym mamy możliwość korekty swojej decyzji, obserwując konkretne działania wybranego już przez nas przedstawiciela władzy samorządowej. Maksym Gołoś jako Starosta Pruszkowski, przez prawie czteroletni okres swego urzędowania nie zawiódł mnie – swego wyborcę. Dał poznać się jako młody, kulturalny polski patriota, pod którego rządami powiat pruszkowski uzyskał miano najlepszego w Polsce, a on sam, stał się znanym i doświadczonym politykiem samorządowym, którego szanse na wybór na prezydenta Pruszkowa znacznie wzrosły w porównaniu do roku 2014. Dlaczego więc ja, wyborca, mam znowu ponosić ryzyko nietrafnego wyboru człowieka nieznanego, kiedy mój kandydat okazał się wyborem udanym, człowiekiem do którego mam zaufanie? Dlaczego władze PiS chcą zmarnować wysiłek części społeczeństwa myślącego podobnie w tej sprawie jak ja? Nie po to angażowaliśmy się w efektywne promowanie p. Maksyma Gołosia w wyborach 2014 roku, aby teraz, naszym zdaniem, bez uzasadnionych powodów, wysiłek nasz poszedł na marne!

     Nie jestem członkiem PiS-u, jestem sympatykiem nie tyle PiS-u, ile polityki prowadzonej obecnie przez rządzący Obóz Zjednoczonej Prawicy. Ale jako wolny i świadomy obywatel i polski patriota, nie godzę się na instrumentalne traktowanie mnie jako „maszynki do głosowania”. Chcę świadomie decydować o kierunkach rozwoju swego Kraju i swego Miasta. Na kandydata, do którego nie mam przekonania, głosować nie będę. A takim kandydatem jest prezentowany przez PiS p. K. Sipiera. Nic z tego!

     W konkluzji: w obecnej sytuacji, namawiam patriotyczne środowisko pruszkowskie, organizacje pozarządowe i wszystkich, którzy dobrze życzą Polsce, naszemu miastu, o zaangażowanie się w powołanie wspólnego, prawicowego komitetu wyborczego do wyborów samorządowych w Pruszkowie. Komitetu, który przedstawi swego kandydata na prezydenta i rady Miasta Pruszków .

janczar – Pruszków, 15.06.2018.

Spotkanie z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim – 13 maja, niedziela, godz.11.00 w Liceum Ogólnokształcącym im. Tomasza Zana w Pruszkowie. fot. archiwum redakcji ER-2018