Potulik i inne chaszcze

Należy odnotować nowe wspaniałe przedsięwzięcie, które od 2018 r można osobiście obserwować i uczestniczyć w przygodach autora bloga pana Maćka Boenisch.

Autor tak o sobie pisze na swoim blogu:

„Fragment pochodzi ze strony autora blogu – Przyrodnik-amator przypomina trochę seryjnego mordercę nawróconego na non violence. Szukając ofiar, chodzi kompulsywnie po parku albo, jeszcze gorzej, kryje się w krzakach. Z zatroskaną twarzą i nabożnym spojrzeniem godzinami wpatruje się w chaszcze, trzciny, korony drzew, niebo. Zdarza się, że nagle przystanie, albo przeciwnie, rusza gdzieś pędem. Czasem sięgnie po notes i coś zawzięcie zacznie notować. Ten psychopatyczny rys dopełniają jeszcze trofea. Pamiątki z bezkrwawych łowów. Tak jak serialowy Dexter kolekcjonował próbki krwi swych ofiar, przyrodnik-fotograf zapycha dyski terabajtami zdjęć, entomolog-amator rozkłada w rządkach przeszpilone trupki w gablotach, a botanik z pietyzmem księguje suszki. Ja mam swoje notesy. Nieduże, terenowe notatniki, w których od kilku lat spisuję obserwacje przyrodnicze, głównie z najbliższej okolicy. Notatki (sporadycznie nagrania) to jedyne, co zabieram ze sobą z wycieczki w teren. (…)”

Więcej na stronie: https://potulik.wordpress.com/o-blogu/?blogsub=pending#blog_subscription-1

adres strony – https://potulik.wordpress.com

Zrzut fragmentu strony Maćka Boenisch "Potulik i inne chaszcze"