Jakich zmian oczekujemy w Pruszkowie?

W demokratycznych systemach zarządzania państwem, stosowana jest kadencyjność władz, co pozwala społeczeństwu (wyborcom) ocenić trafność swoich wyborów, a wybranym (władzy) przedstawić siebie jako prężną, energiczną grupę osób, której dokonania uzasadniałyby ponowne powierzenie jej władzy. Zobaczmy jak ta, w zasadzie słuszna praktyka, sprawdza się na szczeblu samorządowym, gdzie głównie dotyczy to prezydentów, burmistrzów i wójtów. Ponieważ dotychczas nie była określona ustawowo ilość kadencji sprawowania władzy (na szczęście ma się to zmienić od 2018 roku), bardzo często mieliśmy przypadki prawie dożywotniego sprawowania władzy – istne królestwa samorządowe. Nie szukając daleko, takim przykładem „długowieczności” jest prezydent Pruszkowa wraz z najbliższymi mu urzędnikami (to już chyba 4 czy 5 kadencja). Jak wpływa to na sposób rządzenia miastem? Główne niebezpieczeństwo jakie czyha na „długowiecznych” to możliwość popadnięcia w RUTYNĘ, która w pracy nie pozwala wyjść poza utarte szablony, odbiera odwagę podejmowania ryzyka nowych rozwiązań, wypala emocjonalnie, utrudnia współpracę z ludźmi spoza swego grona. Naukowcy twierdzą, że już po upływie około 5 lat pracy na jednym stanowisku człowiek może wpaść w zniewalającą go rutynę.

Po kilku latach AMBITNI przywódcy poszukują nowych wyzwań, zmiany miejsca pracy, nowego stanowiska, nowych współpracowników, szukają nowego, lepszego rozwiązania problemów z pożytkiem dla siebie i wspólnego dobra innych. Natomiast LENIWI bezideowcy zadowalają się dotychczasowymi osiągnięciami, strzegą wypracowanych kontaktów, powiązań interesownych, znajomości. Dla nich interes ich mocodawców – w tym przypadku społeczeństwa, przestaje być ważny, ustępuje interesom własnym, czyli utrzymaniu się przy władzy i osiąganym z niej profitom. Władzy zdobytej nie oddadzą, a jeżeli już, to przekażą następcom przez nich uformowanym, powiązanym towarzysko lub rodzinnie.

            Świadome swych praw i obowiązków społeczeństwo oczekuje i żąda „nowego otwarcia” i faktycznych zmian. DOŚĆ ZRUTYNOWANEJ STAGNACJI, CZAS NA ZMIANY! Potrzebujemy we władzach ludzi młodych, energicznych i wykształconych wizjonerów, moralnie odpowiedzialnych za swoje czyny. Moralność w polityce, czy to możliwe? Najlepsze prawa, wynalazki i inne „nowoczesności” na nic się zdadzą, gdy realizować je będą ludzie nieudolni i niemoralni! Ostatecznie bowiem to człowiek decyduje o sukcesie lub porażce każdego działania. Tak więc podstawowym warunkiem zmian na lepsze jest odnowa moralna społeczeństwa, a przede wszystkim ludzi sprawujących społeczne czy polityczne funkcje. W tym miejscu trzeba koniecznie przypomnieć św. Jana Pawła II, który wielokrotnie przypominał o potrzebie odnowy moralnej społeczeństwa i LUDZI CZYNU MORALNEGO. Często w życiu codziennym napotykamy na problemy, których rozwiązanie jest niemożliwe bez oparcia się na zasadach moralnych, ogólnie rozumianych jako wybór i preferowanie dobra, a nie zła. Jak rozprawić się z łapówkarstwem, aferami gospodarczymi, nepotyzmem, przestępczością i innymi objawami korupcji życia codziennego, jeśli nie przez wybór do władz miast i wsi ludzi o solidnych podstawach moralnych, odpornych na pokusy tego świata? Jakie dobre dla społeczeństwa decyzje mogą podejmować ludzie, którzy interes własny przekładają ponad wszystko, a fałsz i arogancja jest dla nich sposobem bycia na co dzień?

            Moralność i kompetencje tworzą dopiero system sprawowania władzy skutecznie zwalczający patologie i sprzyjający rozwojowi społeczeństwa obywatelskiego. Pruszków potrzebuje LUDZI CZYNU MORALNEGO, odpowiedzialnych organizatorów życia społecznego i gospodarczego, wybranych dla realizacji WSPÓLNEGO DOBRA mieszkańców miasta i powiatu. W wyborach jesiennych swoim zaufaniem powinniśmy obdarzyć takich właśnie Ludzi, którzy nie tylko o moralności mówią, ale na co dzień w swym działaniu postępują zgodnie z jej zasadami!

Materiał do przemyślenia przedstawił: janczar

Pruszków,26.06.2018